Álvarez trafi do Bayernu Monachium? Gigantyczna oferta za Argentyńczyka

Paweł MilińskiPaweł Miliński

Niemiecki gigant z Monachium powraca do gry o podpis Juliána Álvareza, rozważając ofertę opiewającą na astronomiczną kwotę 130 milionów euro. Jak informuje Fichajes, Bayern postrzega argentyńskiego napastnika jako idealnego następcę Harry'ego Kane'a, co mogłoby doprowadzić do jednego z najdroższych transferów w historii Bundesligi. Choć zawodnik jest związany z Atlético Madryt kontraktem obowiązującym aż do 2030 roku, zainteresowanie ze strony największych europejskich marek sprawia, że jego przyszłość w stolicy Hiszpanii staje się tematem gorących dyskusji.

Karta transferu

Julián Álvarez

Atlético Madrid → FC Bayern München

Napastnik//130 mln €
Julián Álvarez

Najnowsze doniesienia Team Talk wskazują jednak, że to Arsenal może obecnie oferować najbardziej bezpośrednią ścieżkę odejścia z Madrytu. Mimo że Bayern Monachium od dawna monitoruje sytuację 26-latka – próbując go pozyskać już w 2023 roku – to właśnie londyński klub wykazuje dużą determinację w negocjacjach. W grze o napastnika pozostają również FC Barcelona oraz Paris Saint-Germain, co stawia Atlético w komfortowej pozycji negocjacyjnej, choć prezydent Enrique Cerezo publicznie zapewnia o przywiązaniu piłkarza do barw „Los Colchoneros”.

Wewnątrz klubu z Madrytu miały zapaść pewne obietnice dotyczące przyszłości zawodnika. Według informacji przekazanych przez Pipi Estradę w programie El Chiringuito, Miguel Ángel Gil Marín obiecał Álvarezowi obniżenie klauzuli odejścia, jeśli ten zdoła zdobyć 20 bramek w trwającym sezonie 2026/27. Obecnie nie sprecyzowano, o jaką kwotę mogłaby zostać pomniejszona cena za Argentyńczyka, jednak taki ruch mógłby znacząco ułatwić potencjalną przeprowadzkę do Monachium lub Londynu w nadchodzących okienkach transferowych.

Sytuację komplikuje fakt, że Atlético Madryt nie wykazuje chęci wzmacniania bezpośrednich rywali z ligi hiszpańskiej. Fabrizio Romano podkreśla, że madrytczycy zakomunikowali już zawodnikowi brak zgody na transfer do Barcelony, co ogranicza pole manewru do kierunków zagranicznych. Sam piłkarz, który niedawno zdecydował się na zmianę agenta i rozstanie z Fernando Hidalgo, ma pozostać w Madrycie co najmniej do stycznia, skupiając się na powrocie do pełnej sprawności po problemach zdrowotnych, które wykluczyły go z ostatnich spotkań ligowych.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!