Za nami pierwsze mecze ćwierćfinałowe fazy play-off 1. ligi. MMKS Podhale Nowy Targ wygrał na wyjeździe z SMS PZHL Katowice 3:2, a Naprzód Janów Katowice rozbił GKS Stoczniowiec Gdańsk aż 9:0. Faworyci potwierdzili swoje aspiracje już na starcie rywalizacji.
Podhale odwróciło losy meczu w końcówce pierwszej tercji
Spotkanie w Katowicach było znacznie bardziej wyrównane, niż można było się spodziewać po statystykach strzałów (19–8 dla Podhala). Nowotarżanie objęli prowadzenie po trafieniu Jakuba Worwy, ale gospodarze szybko odpowiedzieli i wyszli nawet na 2:1.
Kluczowa okazała się końcówka pierwszej tercji. Najpierw Łukasz Kamiński doprowadził do wyrównania, a zaledwie kilkadziesiąt sekund później ponownie trafił Worwa, ustalając wynik na 3:2. Kolejne dwie tercje nie przyniosły już goli, choć Podhale kontrolowało przebieg gry. Zespół z Nowego Targu zrobił pierwszy krok w stronę półfinału.
Nokaut w Gdańsku. Janów bez litości
Znacznie mniej emocji było w Gdańsku. Naprzód Janów nie pozostawił złudzeń Stoczniowcowi, wygrywając aż 9:0. Goście już w pierwszych minutach objęli prowadzenie i systematycznie powiększali przewagę.
Druga tercja całkowicie rozstrzygnęła losy spotkania – w jej trakcie Janów zdobył pięć bramek. Najaktywniejsi byli Michał Nawrocki, Dawid Wawrzkiewicz oraz Aleks Menc. Znakomicie spisał się także Emil Kieler, który przy kilku trafieniach miał bezpośredni udział.
Statystyka strzałów (64–21 dla Naprzodu) pokazuje skalę dominacji. Gdańszczanie nie byli w stanie nawiązać walki ani fizycznie, ani taktycznie.
Pierwsze mecze ćwierćfinałowe potwierdziły układ sił przed fazą play-off. Podhale i Naprzód Janów udowodniły, że nie bez powodu uchodzą za kandydatów do gry o najwyższe cele w tym sezonie 1. ligi.
