Sytuacja Daniego Rodrígueza w stolicy Katalonii budzi coraz większe emocje. Jak donoszą media, a konkretnie serwis Germanijak, planowany transfer młodego zawodnika do Valencii ostatecznie nie doszedł do skutku. Choć klub z Estadio Mestalla był mocno zdeterminowany, by pozyskać utalentowanego 20-latka, rozmowy zakończyły się fiaskiem. To zaskakujący obrót spraw, biorąc pod uwagę, że jeszcze niedawno zawodnik poważnie rozważał tę propozycję w poszukiwaniu regularnych występów na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.
Dani Rodríguez
Barcelona II→Valencia
Mundo Deportivo informowało wcześniej, że Valencia liczyła na wypożyczenie Rodrígueza z opcją wykupu. Piłkarz, który jest ceniony przez Hansiego Flicka, zdawał sobie sprawę, że przebicie się do pierwszego składu Barcelony w nadchodzącej kampanii będzie niezwykle trudnym zadaniem. Z tego powodu perspektywa gry w La Liga zamiast występów w rezerwach na poziomie czwartej ligi wydawała się dla niego kuszącą alternatywą. Według doniesień 90min, Rodríguez wolałby pozostać w Katalonii, jednak priorytetem była dla niego walka o minuty w seniorskim futbolu.
W grze o podpis młodzieżowego reprezentanta Hiszpanii pojawiały się także inne marki. Oprócz Valencii, zainteresowanie wyrażały Mallorca, Dinamo Zagrzeb oraz szkocki Rangers. Co ciekawe, Diario Sport sugerowało niedawno, że Barcelona mogłaby zgodzić się na transfer definitywny, ale tylko pod warunkiem zachowania klauzuli odkupu, co pozwoliłoby klubowi zachować kontrolę nad przyszłością swojego wychowanka. W kontekście potencjalnych przenosin wymieniano również Celtę Vigo oraz Rayo Vallecano.
Dani Rodríguez to lewonożny zawodnik, który swoją karierę zaczynał jako pomocnik, by z czasem zostać przesuniętym na skrzydło. Mimo młodego wieku, zdążył już zadebiutować w kadrze Hiszpanii do lat 21, a jego profil techniczny idealnie wpisuje się w filozofię gry opartej na posiadaniu piłki. Obecnie piłkarz pozostaje w strukturach Barcelony Atlètic, a jego przyszłość wciąż stoi pod znakiem zapytania po upadku tematu przenosin do Walencji.