Zaskakujący zwrot akcji w sprawie następcy Salaha. Liverpool chce uprzedzić giganta

Jarosław ZającJarosław Zając
22 kwietnia 2026 15:06
Zaskakujący zwrot akcji w sprawie następcy Salaha. Liverpool chce uprzedzić giganta
Źródło: cultofcalcio.com

Liverpool wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Randala Kolo Muaniego. Jak donosi La Gazzetta dello Sport, The Reds widzą we Francuzie idealnego następcę odchodzącego Mohameda Salaha. Angielski klub jest zaintrygowany wszechstronnością napastnika, który latem wróci do PSG po zakończeniu wypożyczenia do Tottenhamu.

Sytuacja zawodnika jest dynamiczna, ponieważ jego rynkowa wycena spadła do poziomu około 35 mln euro. Taka kwota znacznie ułatwia negocjacje i sprawia, że Liverpool może skutecznie pokrzyżować plany Juventusu. Włosi muszą działać szybko, jeśli nie chcą stracić szansy na pozyskanie gracza, który w poprzednim oknie transferowym czekał na sygnał z Turynu aż do ostatniej chwili. Teraz konkurencja ze strony Premier League staje się jednak wyjątkowo groźna dla ekipy z Serie A.

Walka o podpis i skomplikowana sytuacja w Turynie

Statystyki Kolo Muaniego w tym sezonie budzą mieszane uczucia. W Premier League zdobył tylko jedną bramkę i zaliczył jedną asystę w 25 występach, ale znacznie lepiej radzi sobie w Lidze Mistrzów. Tam czterokrotnie wpisał się na listę strzelców i dołożył dwa kluczowe podania. PSG może wykorzystać sytuację, by sprowadzić Jonathana Davida, co otwiera drogę do potencjalnej wymiany zawodników. Dyrektor Lucas Campos dobrze zna Davida, co może przyspieszyć rozmowy na linii Paryż – Lille.

Juventus ma jednak własne problemy, które mogą opóźnić transfer. Klub wciąż nie porozumiał się z Dusanem Vlahoviciem w sprawie nowego kontraktu, a dodatkowo musi znaleźć miejsce dla Loisa Opendy. Jeśli Vlahović zostanie w zespole, Bianconeri mogą zrezygnować z walki o kolejnego drogiego napastnika. Kolo Muani musiałby wykazać się ogromną cierpliwością, czekając na ruch ze strony włoskiego giganta, podczas gdy Liverpool szuka konkretnych wzmocnień po stracie swojej największej gwiazdy.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!