Elena Rybakina wraca na fotel liderki finansowego zestawienia WTA w 2026 roku. Kazaszka wyprzedziła Arynę Sabalenkę dzięki triumfowi w turnieju Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie. Rywalizacja obu tenisistek przypomina grę w gorące krzesła, gdzie o pierwszym miejscu decyduje każdy kolejny turniej.
Sytuacja Igi Świątek wygląda obecnie nietypowo. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa zajmuje dopiero dziewiąte miejsce na liście płac z dorobkiem 1 296 285 dolarów. Polka, która w ubiegłym roku zainkasowała ponad 10 milionów dolarów, w obecnym sezonie nie dotarła jeszcze do półfinału żadnego turnieju rangi WTA Tour. Większość jej tegorocznych zarobków pochodzi z United Cup oraz Australian Open.
Milionerki na korcie i wielki powrót Rybakiny
Elena Rybakina zgromadziła już blisko 4 miliony dolarów. Kluczowy był czek na ponad 2,6 miliona za wygraną w Australian Open oraz ostatni sukces w Stuttgarcie, gdzie oprócz 185 tysięcy dolarów odebrała luksusowe auto. Tuż za jej plecami znajduje się Aryna Sabalenka z kwotą 3,85 miliona dolarów. Białorusinka wzbogaciła się głównie dzięki zwycięstwom w Indian Wells i Miami, tworzącym prestiżowy Sunshine Double.
W czołowej dziesiątce rankingu finansowego pojawiają się nowe i powracające nazwiska. Trzecia Jessica Pegula zarobiła 2,3 miliona dolarów, wygrywając turnieje w Dubaju i Charleston. Sensacją jest obecność 19-letniej Victorii Mboko na siódmym miejscu. Kanadyjka, która przebiła się do elity w 2025 roku, wyprzedza Świątek z dorobkiem 1,4 miliona dolarów. Barierę miliona dolarów w tym sezonie przekroczyło już dwanaście zawodniczek, a listę Top 10 zamyka Elise Mertens.
