Aston Villa wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Kim Min-jae, 29-letniego środkowego obrońcy Bayernu Monachium. Jak donoszą media, triumfatorzy Ligi Europy z sezonu 2025/26 od kilku tygodni intensywnie zabiegają o sprowadzenie reprezentanta Korei Południowej. Niemiecki dziennik TZ informuje, że klub z Premier League podjął już kolejne kroki, aby przyspieszyć negocjacje i sfinalizować transakcję jeszcze w tym oknie transferowym.
Sytuacja defensora w Monachium jest daleka od ideału. Od momentu przenosin z Napoli w lipcu 2023 roku, Kim Min-jae przeżywa prawdziwy rollercoaster formy. Choć trafiał do Niemiec jako jeden z najbardziej rozchwytywanych stoperów świata, w barwach Bayernu nie zdołał nawiązać do swojej dyspozycji z Serie A. W ostatnim sezonie spędził na boisku zaledwie 2051 minut w 37 występach, co pokazuje, że jego pozycja w wyjściowym składzie nie jest pewna.
Przebudowa defensywy w Birmingham
Determinacja Aston Villi wynika z konieczności przebudowy bloku obronnego. Przyszłość Tyrone'a Mingsa w klubie stoi pod znakiem zapytania, a Victor Lindelof zbliża się do końca swojej kariery. Dodatkowym problemem jest Ezri Konsa, który znajduje się w kręgu zainteresowań Arsenalu. W tej sytuacji sprowadzenie zawodnika klasy Kima staje się dla władz z West Midlands priorytetem, mimo że Bayern Monachium nie określił jeszcze oficjalnie kwoty odstępnego za swojego gracza.
Mimo że Aston Villa nawiązała już kontakt z otoczeniem piłkarza i „próbowała szczęścia” w rozmowach w zeszłym tygodniu, do finalizacji transakcji wciąż daleka droga. Angielski klub nie przedstawił jeszcze oficjalnej oferty władzom Bayernu. Biorąc pod uwagę, że kontrakt Koreańczyka wygasa za dwa lata, mało prawdopodobne jest, aby monachijczycy zgodzili się na niską opłatę transferową. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Aston Villa zdoła przekonać giganta Bundesligi do sprzedaży obrońcy.
