AS Monaco oficjalnie otworzyło rozmowy kontraktowe z Erikiem Lirą, 26-letnim pomocnikiem meksykańskiego Cruz Azul. Jak donosi Nice-Matin, klub z Księstwa widzi w nim następcę zawodników, którzy opuścili lub mogą wkrótce opuścić zespół.
Mimo rozpoczęcia negocjacji, porozumienie nie zostało jeszcze osiągnięte. Wszystko przez skomplikowaną sytuację kadrową w Monako. Klub musi najpierw sfinalizować odejście Folarina Baloguna, zanim wykona decydujący krok w sprawie Liry. 25-letni napastnik prowadzi obecnie rozmowy z trzema różnymi zespołami, wśród których najpoważniejszym graczem wydaje się być Tottenham Hotspur. Dopiero zwolnienie miejsca w budżecie i kadrze pozwoli na domknięcie transferu Meksykanina, który ma za sobą udany czas w ojczyźnie.
Przetasowania w środku pola i meksykański kierunek
Erik Lira jest postrzegany jako istotne wzmocnienie po tym, jak Aladji Bamba przeniósł się do Newcastle United. Dodatkowo nad klubem wisi widmo utraty Lamine Camary, który wzbudza ogromne zainteresowanie w Anglii. Lira, który w barwach Meksyku rozegrał cztery spotkania na mistrzostwach świata, ma wnieść do drużyny niezbędne doświadczenie. W poprzednim sezonie wystąpił w 45 meczach dla Cruz Azul, zdobywając jedną bramkę i dokładając do swojej kolekcji dwa kolejne trofea, co potwierdziło jego wysoką formę.
Pomocnik trafił do Cruz Azul cztery i pół roku temu z UNAM Pumas i błyskawicznie stał się postacią pierwszoplanową w zespole z Miasta Meksyk. W minionej kampanii aż 41 razy wychodził w podstawowym składzie, co przyciągnęło uwagę skautów z Europy. Teraz jego marzenie o grze w Ligue 1 jest bliskie realizacji, o ile negocjacje dotyczące Baloguna zakończą się pomyślnie dla działaczy z Księstwa.
