Alex Eala wyrasta na jedną z najbardziej zapracowanych zawodniczek tegorocznego sezonu na kortach ziemnych. 45. tenisistka rankingu WTA właśnie potwierdziła udział w turnieju WTA 125 Emilia-Romagna Open w Parmie. Impreza we Włoszech odbędzie się w dniach 11-16 maja, co nakłada się na drugi tydzień prestiżowych zmagań w Rzymie.
Dla 20-letniej Filipinki będzie to już szósty turniej na mączce w 2026 roku. Starty na tej nawierzchni rozpoczęła w Linzu, gdzie uległa Jelenie Ostapenko, a następnie szybko pożegnała się ze Stuttgartem po porażce z Leylah Fernandez. Teraz Eala musi szukać punktów, ponieważ po nieudanej obronie półfinału w Miami wypadła z czołowej czterdziestki zestawienia WTA, choć jeszcze w marcu zajmowała rekordowe 29. miejsce.
Trudna droga przez Madryt i Rzym
Najbliższym wyzwaniem zawodniczki jest turniej w Madrycie. Brak rozstawienia oznacza, że już w pierwszej rundzie może trafić na światowe potęgi. Jej dalsze plany, w tym starty w Katalonii oraz Parmie, zależą od wyników w turniejach rangi WTA 1000. Jeśli Eala szybko odpadnie w stolicy Hiszpanii lub Włoszech, natychmiast przeniesie się do mniejszych imprez, aby odbudować formę przed nadchodzącym wielkoszlemowym French Open.
W Parmie poprzeczka będzie zawieszona wysoko. Na liście zgłoszeń obok Eali widnieją takie nazwiska jak Wang Xinyu, Ann Li czy Sofia Kenin. Tytułu bronić będzie Mayar Sherif. Sytuacja rankingowa Filipinki jest jednak stabilna pod kątem obrony punktów, gdyż przed rokiem w Madrycie i Rzymie wygrała łącznie tylko jeden mecz, co daje jej szansę na szybki powrót do czołówki przy dobrych wynikach.
