„Wyglądał, jakby chciał mnie zabić”. Szokujące kulisy rozstania na French Open

Jarosław ZającJarosław Zając
30 maja 2026 05:40
„Wyglądał, jakby chciał mnie zabić”. Szokujące kulisy rozstania na French Open
Źródło: tennis365.com

Relacja między Alejandro Davidovichem Fokiną a jego trenerem Mariano Puertą zakończyła się w atmosferze skandalu podczas French Open. Hiszpański tenisista publicznie zarzucił szkoleniowcowi porzucenie zespołu bez słowa wyjaśnienia i ucieczkę do Miami. Teraz Argentyńczyk przedstawił swoją wersję wydarzeń, która rzuca zupełnie nowe światło na ten konflikt.

Puerta ujawnił, że punkt zwrotny nastąpił podczas meczu z Damirem Dzumhurem. Gdy trener próbował motywować zawodnika, ten zareagował agresją. Argentyńczyk wspomina, że 26-latek odwrócił się z wyrazem twarzy, jakby chciał go zabić, krzycząc, by nie wypowiadał już ani słowa. Szkoleniowiec przyznał, że sposób, w jaki te słowa zostały wypowiedziane, wciąż go boli, a brak postępów w sferze mentalnej gracza doprowadził go do granic wytrzymałości.

Nagły zwrot akcji w paryskim hotelu

Konflikt zaostrzył się następnego dnia, gdy Puerta otrzymał wiadomość od członka sztabu. Przekazano mu, że ma sam zorganizować i opłacić swój lot do Miami. W odpowiedzi 47-latek zablokował numer tenisisty oraz jego żony, spakował walizki i opuścił hotel. Trener stanowczo zaprzecza, jakoby odszedł bez wyjaśnień. Twierdzi, że wysłał do całego zespołu wiadomość, w której wyjaśnił, że nie jest odpowiednim trenerem dla Hiszpana, a członkowie sztabu mieli mu gratulować tej decyzji.

Mimo ostrej wymiany zdań w mediach, Puerta zapewnia, że nie żywi urazy do byłego podopiecznego. Przyznał, że stres związany z pracą wywoływał u niego kołatanie serca i obawiał się o własne zdrowie. Choć Davidovich Fokina oskarżył go o nieuczciwość, obaj panowie wymienili później wiadomości prywatne. Argentyńczyk uznał jednak, że musi publicznie oczyścić swoje imię po tym, jak zawodnik próbował go skrzywdzić swoimi wypowiedziami na konferencji prasowej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!