To był prawdziwy wieczór grozy dla kibiców Chelsea. Po dotkliwej porażce z Brighton, menedżer Liam Rosenior nie gryzł się w język i w bezpardonowy sposób ocenił postawę swojej drużyny. Szkoleniowiec przyznał, że ogólne nastawienie i duch zespołu kompletnie zawiodły, a determinację wykazało zaledwie trzech lub czterech zawodników z wyjściowej jedenastki.
“That's nowhere near enough for this club”. https://t.co/hLL9baIIX4
Sytuacja w londyńskim klubie staje się dramatyczna. Chelsea zanotowała właśnie piątą z rzędu ligową porażkę, nie zdobywając w tych meczach ani jednej bramki. Rosenior podkreślił, że taki poziom zaangażowania jest nieakceptowalny i nie przystoi barwom tego klubu. Trener zapowiedział konieczność drastycznych zmian, wskazując na brak profesjonalizmu i odwagi u swoich graczy.
Kryzys na Stamford Bridge pogłębiają problemy kadrowe – w ostatnim spotkaniu zabrakło kluczowych ogniw, takich jak Cole Palmer, Estevao czy Joao Pedro. Mimo to Rosenior nie szukał wymówek w taktyce, twierdząc, że problem leży w mentalności. Przed zespołem teraz kluczowy sprawdzian – półfinał Pucharu Anglii przeciwko Leeds, który może być ostatnią szansą na uratowanie fatalnego sezonu po wcześniejszym odpadnięciu z Ligi Mistrzów z rąk PSG.
