Włoski rynek transferowy rzadko wybacza zwłokę, a walka o utalentowanych zawodników z Bałkanów nabiera właśnie rumieńców. Jak donoszą media, skauci Udinese Calcio przygotowują się do specjalnej misji obserwacyjnej podczas nadchodzącego spotkania ligowego pomiędzy Vukovarem a Slavenem Belupo. Głównym celem wysłanników z Udine jest 24-letni skrzydłowy Lovro Banovec, który w obecnych rozgrywkach chorwackiej SuperSport HNL wyrasta na jedną z najciekawszych postaci swojej drużyny. Włoski klub, znany z doskonałego wyczucia do młodych talentów, chce na własne oczy przekonać się, czy zawodnik wyceniany na około 600 tysięcy euro jest gotowy na przeskok do Serie A.
Lovro Banovec
Vukovar→Udinese
Udinese nie będzie jednak osamotnione na trybunach stadionu w Osijeku. Według doniesień prasowych, sytuację Banoveca bacznie monitoruje również Monza. Klub ten, walczący o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech, widzi w chorwackim prawoskrzydłowym idealne wzmocnienie swojej formacji ofensywnej. Rywalizacja dwóch włoskich marek o gracza Vukovaru dodaje całej sprawie pikanterii, zwłaszcza że Banovec legitymuje się w tym sezonie solidnymi liczbami. W 18 ligowych występach zdołał trzykrotnie wpisać się na listę strzelców oraz zanotować cztery asysty, co przy jego profilu dynamicznego bocznego pomocnika czyni go łakomym kąskiem na rynku transferowym.
Choć Lovro Banovec dołączył do Vukovaru stosunkowo niedawno, bo w lipcu 2025 roku, a jego umowa obowiązuje do czerwca 2027 roku, klub może mieć trudności z zatrzymaniem swojej gwiazdy w obliczu konkretnych ofert z Półwyspu Apenińskiego. Kwota rzędu 600 tysięcy euro wydaje się być w zasięgu obu zainteresowanych stron, co sugeruje, że negocjacje mogą nabrać tempa tuż po raporcie skautów. Co ciekawe, wysłannicy Udinese mają przy okazji obserwować także kolegę zespołowego Banoveca, Robina De Jesusa Gonzaleza Ruiza, co pokazuje, że chorwacki klub stał się w tym oknie transferowym niezwykle popularnym kierunkiem dla włoskich dyrektorów sportowych.