Wielkie otwarcie w Le Mans. Nowe muzeum skrywa skarby, o których marzą fani motorsportu

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
29 maja 2026 00:38
Wielkie otwarcie w Le Mans. Nowe muzeum skrywa skarby, o których marzą fani motorsportu
Źródło: autosport.com

Marsylia wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Amissaha, ale to Le Mans przyciąga dziś oczy całego świata motoryzacji. Po zaledwie dziewięciu miesiącach intensywnych prac budowlanych, 28 maja oficjalnie otwarto M24 – Motorsport Museum. Obiekt powstał w miejscu dawnego muzeum 24-godzinnego wyścigu Le Mans, jednak jego nowa formuła wykracza daleko poza ramy wyścigów długodystansowych.

Prezes Automobile Club de l’Ouest, Pierre Fillon, nie krył wzruszenia podczas inauguracji. Projekt był ogromnym wyzwaniem logistycznym, które wymagało przesunięcia ścian i wywiezienia 45 000 metrów sześciennych ziemi w rekordowym czasie. Zespół pracował pod ogromną presją, aby zdążyć przed edycją wyścigu z 2026 roku. Dyrektor muzeum, Fabrice Bourrigaud, porównał to tempo do przygotowań profesjonalnego zespołu wyścigowego startującego w dobowym maratonie na torze Circuit des 24 Heures.

Bolidy Formuły 1 i legendy rajdów w jednym miejscu

Powierzchnia wystawowa wzrosła dwukrotnie, osiągając 10 000 metrów kwadratowych. Zamiast dotychczasowych stu aut, zwiedzający mogą teraz podziwiać około 130 pojazdów, w tym maszyny z Formuły 1, IndyCar oraz rajdów WRC. Ekspozycja została zaprojektowana tak, aby oddać emocje towarzyszące kierowcom. Podłoga w całym obiekcie jest identyczna z asfaltem kładzionym na słynnym torze, co ma potęgować wrażenie autentyczności i bliskości z mechanicznymi dziełami sztuki prezentowanymi na wystawie.

Wśród najcenniejszych eksponatów znajduje się Ferrari F2002, w którym Michael Schumacher zdominował sezon Formuły 1. W Alei Bohaterów honorowe miejsca zajmują także Henri Pescarolo oraz Jacky Ickx. Kolekcja obejmuje unikatowe Bentleye z 1924 roku oraz zwycięskie auto Jeana Rondeau, który jako jedyny w historii wygrał w Le Mans samochodem własnej konstrukcji. Dzięki współpracy z Richardem Mille, muzeum ma dostęp do zasobów liczących nawet 400 pojazdów, które będą prezentowane w ramach rotacyjnych wystaw.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!