AS Roma wystawiła Manu Koné na listę transferową. Reprezentant Francji ma opuścić stolicę Włoch, choć jego kontrakt obowiązuje aż do 2029 roku. Jak donosi Il Corriere dello Sport, rzymianie robią to z wielkim oporem.
Decyzja o sprzedaży pomocnika wynika wyłącznie z przymusu finansowego. AS Roma musi dostosować się do zasad finansowego fair play UEFA, a obecny fundusz płac w klubie jest zbyt wysoki. Koné jest jednym z najbardziej wartościowych zawodników w kadrze, co czyni go idealnym kandydatem do podreperowania budżetu. Władze klubu liczą, że sprzedaż Francuza pozwoli uniknąć dotkliwych kar i ustabilizuje sytuację ekonomiczną przed kolejnym sezonem ligowym.
Inter Mediolan wchodzi do gry o pomocnika
Inter Mediolan wyrósł na głównego faworyta w wyścigu o podpis zawodnika. Mistrzowie Włoch już wcześniej próbowali sprowadzić Koné, ale ich pierwsza oferta została odrzucona przez rzymian. Teraz sytuacja uległa zmianie i mediolańczycy mają otwartą drogę do negocjacji. AS Roma oczekuje za swojego gracza kwoty w granicach od 40 do 50 mln euro. Wysoka cena nie odstrasza potencjalnych kupców, bo dostępność piłkarza tej klasy szybko przyciągnęła uwagę innych europejskich marek.
Sam Manu Koné liczy na to, że jego wartość rynkowa jeszcze wzrośnie podczas nadchodzących mistrzostw świata. Pomocnik ma być ważną postacią w reprezentacji Francji na tym turnieju. Dobry występ na mundialu może sprawić, że do walki o jego podpis włączą się kolejne kluby, co byłoby na rękę działaczom z Rzymu. Obecnie to jednak Inter Mediolan jest najbliżej sfinalizowania transakcji, która może stać się jednym z najgłośniejszych ruchów nadchodzącego lata w Serie A.
