Rachid Ghezzal oficjalnie potwierdził, że opuszcza Olympique Lyon wraz z wygaśnięciem kontraktu w czerwcu. 34-letni skrzydłowy kończy swoją drugą przygodę z macierzystym klubem, do którego wrócił zeszłego lata jako wolny zawodnik. Informacja o jego odejściu zamyka krótki, ale intensywny rozdział w karierze Algierczyka.
Powrót wychowanka do Décines-Charpieu po niemal dekadzie od transferu do AS Monaco był ogromnym zaskoczeniem dla kibiców i ekspertów. Ghezzal trafił do zespołu prowadzonego przez Paulo Fonsekę po pobycie w tureckim Çaykur Rizespor Kulübü. Doświadczony piłkarz miał pełnić rolę mentora w szatni i przygotowywać się do przyszłej pracy w strukturach trenerskich Lyonu, jednak jego rola na boisku okazała się marginalna. W całym sezonie wystąpił w zaledwie 12 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach.
Emocjonalne pożegnanie z kibicami
Jedynym konkretnym akcentem sportowym Ghezzala w tym sezonie była asysta w wyjazdowym meczu Ligi Europy przeciwko FC Utrecht, wygranym przez Lyon 1:0. Reprezentant Algierii, mający na koncie 22 występy w barwach narodowych, nie krył w mediach społecznościowych, że liczył na więcej szans od trenera. Mimo niedosytu zawodnik podkreślił dumę z możliwości ponownego założenia koszulki klubu, w którym dorastał, dziękując sztabowi oraz fanom za wsparcie w trudnych momentach.
W swoim pożegnalnym wpisie na Instagramie Ghezzal zaznaczył, że sezon był pełen niesamowitych i trudnych chwil. Piłkarz skierował podziękowania do kolegów z drużyny, zarządu oraz kibiców, zapowiadając jednocześnie, że najlepsze dopiero przed nim. Choć jego kontrakt wygasa w czerwcu, zawodnik nie ujawnił jeszcze, czy zamierza kontynuować karierę piłkarską w innym miejscu, czy skupi się na zapowiadanej wcześniej ścieżce szkoleniowej.
