Willem II wyrasta na głównego faworyta do powrotu do holenderskiej elity po wygranej 1-0 nad Almere City. Jak donoszą media, goście mimo statusu underdoga zdołali wywieźć zaliczkę przed rewanżem.
Mecz od początku układał się pod dyktando gospodarzy, którzy kontrolowali piłkę przez 65 procent czasu gry i oddali aż 15 strzałów. Willem II postawiło jednak na konkretną defensywę i zabójczą skuteczność. Samuel Bamba trafił do siatki tuż po pół godzinie gry, co uciszyło trybuny w Almere. To już trzecie zwycięstwo tej ekipy nad tym rywalem w obecnym sezonie, co potwierdza ich patent na zespół, który teoretycznie miał być silniejszy w tym zestawieniu.
Niewykorzystana szansa i wielki powrót
W 70. minucie kibice gości mogli świętować po raz drugi, gdy sędzia podyktował rzut karny. Mounir El Allouchi stanął przed szansą na podwyższenie prowadzenia, ale jego intencje wyczuł Tristan Kuijsten. Bramkarz Almere City popisał się skuteczną interwencją, która utrzymuje jego zespół przy życiu w walce o awans. Ta obrona ma ogromne znaczenie w kontekście rewanżu, który odbędzie się już za dwa dni. Zwycięzca tej pary zmierzy się najprawdopodobniej z Telstar lub Volendam w decydującej fazie play-off.
