Wielka wojna w Tokyo Dome. Niepokonany mistrz przetrwał kryzys i uciszył 55 tysięcy kibiców

Jarosław ZającJarosław Zając
2 maja 2026 23:08
Wielka wojna w Tokyo Dome. Niepokonany mistrz przetrwał kryzys i uciszył 55 tysięcy kibiców
Źródło: sports.inquirer.net

Naoya Inoue wyrasta na absolutnego dominatora światowych ringów po pokonaniu Junto Nakataniego w Tokyo Dome. Japończyk obronił pasy mistrza świata wagi superkoguciej, wygrywając jednogłośną decyzją sędziów przed kompletem 55 tysięcy widzów. Walka dwóch niepokonanych dotąd pięściarzy o identycznych rekordach 32-0 zakończyła się pierwszym w karierze upadkiem Nakataniego.

Pojedynek od początku był starciem dwóch różnych stylów i warunków fizycznych. Nakatani wykorzystywał osiem centymetrów przewagi wzrostu oraz większy zasięg ramion, by trzymać mistrza na dystans w początkowych rundach. Inoue odpowiedział jednak chirurgiczną precyzją i błyskawicznym refleksem, częściej trafiając rywala. Choć młodszy o pięć lat pretendent szukał swoich szans w środkowej fazie walki, Inoue nie przerywał niszczycielskich ataków, które systematycznie rozbijały defensywę przeciwnika.

Krwawe starcie i potężne ciosy w końcówce

Przełom nastąpił w siódmej rundzie, gdy Inoue trafił potężnym prostym, a sytuację Nakataniego pogorszyło przypadkowe zderzenie głowami. Rozcięcie nad okiem wymagało interwencji lekarza, co wybiło pretendenta z rytmu. W jedenastym starciu Inoue przypieczętował wygraną brutalnym podbródkowym, który wstrząsnął rywalem. Mistrz wyśrubował swój rekord do 33 zwycięstw, podczas gdy Nakatani musiał pogodzić się z pierwszą porażką po przejściu do nowej kategorii wagowej.

Wydarzenie w Tokyo Dome było świętem japońskiego boksu, a emocje podgrzał dodatkowo brat mistrza, Takuma Inoue. Na tej samej gali pokonał on Kazuto Iokę jednogłośną decyzją sędziów, broniąc tytułu WBC w wadze koguciej. 37-letni Ioka nie zdołał tym samym zdobyć pasa w piątej kategorii wagowej. Naoya Inoue po raz siódmy skutecznie obronił status niekwestionowanego króla, potwierdzając swoją pozycję w rankingach bez podziału na kategorie wagowe.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!