Widzew Łódź nie zwalnia tempa w zimowym okienku transferowym. Po sprowadzeniu trzech nowych zawodników i zbliżającym się podpisaniu umowy z Bartłomiejem Drągowskim, klub z Łodzi celuje w kolejne wzmocnienie. Tym razem na celowniku znalazł się reprezentant Togo grający w portugalskiej ekstraklasie. Transfer może być głośny, choć konkurencja nie śpi.

W skrócie:
- Widzew Łódź jest zainteresowany sprowadzeniem Kevina Bomy z GD Estoril-Praia
- 23-letni środkowy obrońca ma na koncie 10 występów w reprezentacji Togo i jest wyceniany na cztery miliony euro
- O zawodnika zabiega również turecki Trabzonspor, co może skomplikować negocjacje
Widzew poluje na reprezentanta Togo
Zarząd Widzewa Łódź wyraźnie postawił sobie ambitne cele na zimowe okienko transferowe. Po pozyskaniu Christophera Chenga, Lukasa Leragera oraz Osmana Bukariego, klub nie zamierza się zatrzymywać. Według informacji serwisu goal.pl, łodzianie intensywnie pracują nad sprowadzeniem środkowego obrońcy, a głównym kandydatem jest Kevin Boma z portugalskiego GD Estoril-Praia.
23-letni defensor to zawodnik z międzynarodowym doświadczeniem, który zdążył już zagrać dziesięć razy w kadrze narodowej Togo. W trwającym sezonie portugalskiej ekstraklasy rozegrał 16 spotkań i zdobył jedną bramkę, co jak na środkowego obrońcę stanowi całkiem przyzwoity wynik. Portal Transfermarkt wycenia tego piłkarza na cztery miliony euro, co czyniłoby go jednym z droższych transferów w historii Widzewa.
Kontrakt do 2028 roku i turecka konkurencja
Sytuacja kontraktowa Bomy nie ułatwia potencjalnych negocjacji. Zawodnik jest związany z GD Estoril-Praia umową obowiązującą do 30 czerwca 2028 roku, co daje portugalskiemu klubowi silną pozycję w ewentualnych rozmowach. Widzew musiałby zatem przygotować się na poważne wydatki, jeśli chciałby przekonać władze Estorilu do sprzedaży.
Dodatkowym utrudnieniem jest zainteresowanie ze strony tureckiego Trabzonsporu. Klub z Turcji również rozważa transfer reprezentanta Togo, a finansowe możliwości tamtejszych zespołów mogą stanowić poważną konkurencję dla łódzkiego klubu. Widzew będzie musiał działać szybko i zdecydowanie, jeśli chce wyprzedzić rywali w wyścigu po podpis zawodnika.
Wzmocnienia przed rundą wiosenną
Aktywność transferowa Widzewa nie jest przypadkowa. Zespół prowadzony przez Igora Jovićevicia zajmuje obecnie 15. miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy z dorobkiem 20 punktów po 18 spotkaniach. To pozycja, która nie satysfakcjonuje ani władz klubu, ani kibiców. Rundę wiosenną łodzianie rozpoczną od trudnego starcia z Jagiellonią Białystok zaplanowanego na 31 stycznia.
Sprowadzenie doświadczonego środkowego obrońcy mogłoby znacząco wzmocnić defensywę zespołu, która w rundzie jesiennej nie prezentowała się najlepiej. Boma, mimo młodego wieku, ma już spore doświadczenie na poziomie międzynarodowym, co mogłoby okazać się bezcenne w walce o utrzymanie i poprawę pozycji w tabeli.
Blisko finalizacji jest również transfer Bartłomieja Drągowskiego, co pokazuje, że Widzew nie oszczędza środków na wzmocnienia. Polski bramkarz, który obecnie broni barw Panathinaikosu, miałby wrócić do ekstraklasy i stanowić solidne zabezpieczenie między słupkami. Klub z Łodzi wyraźnie stawia na jakość i doświadczenie, licząc na to, że nowi zawodnicy pomogą w osiągnięciu lepszych wyników w drugiej części sezonu.
Źródło: goal.pl
