Arsenal wyrasta na jednego z najbardziej zdeterminowanych graczy na rynku transferowym, ale tym razem Mikel Arteta musiał uznać wyższość rywala. Jak donoszą media, londyńczycy podjęli próbę sprowadzenia Marca Pubilla z Atletico Madryt. Hiszpański klub natychmiast odrzucił propozycję Kanonierów, nie wykazując najmniejszej chęci do negocjacji w sprawie swojego 23-letniego obrońcy.
Sytuacja Arsenalu staje się napięta, ponieważ poszukiwania nowego defensora wynikają z poważnych problemów kadrowych. William Saliba zmaga się z urazem pleców i oczekuje się, że Francuz będzie wykluczony z gry przez dłuższy czas. Arteta potrzebuje zawodnika o profilu Pubilla, który potrafi występować zarówno na środku obrony, jak i na prawej stronie, by załatać lukę w formacji uznawanej za jedną z najsilniejszych na świecie.
Pół miliarda euro bariery i alternatywa z Premier League
Atletico Madryt czuje się wyjątkowo pewnie w rozmowach z Anglikami, ponieważ kontrakt Pubilla obowiązuje do 2030 roku i zawiera astronomiczną klauzulę odejścia w wysokości 500 milionów euro. Choć Arsenal był gotowy wyłożyć znaczną kwotę, Hiszpanie planują raczej przedłużenie umowy z zawodnikiem niż jego sprzedaż. Sam piłkarz czuje się w Madrycie doceniany, co czyni operację niemal niemożliwą do zrealizowania w obecnym oknie.
Wobec oporu ze strony Atletico, wzrok działaczy z Londynu kieruje się w stronę Ezriego Konsy z Aston Villi. Reprezentant Anglii jest otwarty na przenosiny na Emirates Stadium, jednak przeszkodą pozostają finanse. Klub z Birmingham oczekuje 60 milionów funtów, a zarząd Arsenalu jak dotąd opierał się tak dużemu wydatkowi, mimo że wcześniej sprowadził już Bruno Guimaraesa za 75 milionów funtów z Newcastle United.
