Manchester United i Manchester City włączyły się do walki o pomocnika West Ham United, Mateusa Fernandesa. Zainteresowanie obu gigantów z Manchesteru wynika z intrygującej klauzuli spadkowej w kontrakcie Portugalczyka. Hammers walczą o utrzymanie, co może otworzyć drzwi do taniego transferu latem 2026 roku.
W skrócie:
- Manchester United i Manchester City monitorują sytuację Mateusa Fernandesa z West Ham United
- Portugalski pomocnik posiada w kontrakcie klauzulę spadkową, która może znacząco obniżyć jego cenę transferową
- West Ham znajduje się na 18. miejscu w tabeli Premier League, co zwiększa prawdopodobieństwo aktywacji klauzuli
Bitwa o Fernandesa w cieniu walki o utrzymanie
West Ham United przeżywa jeden z najtrudniejszych sezonów w ostatnich latach. Londyńczycy zajmują 18. pozycję w tabeli Premier League, co oznacza bezpośrednią strefę spadkową. W tej dramatycznej sytuacji na jaw wychodzą szczegóły kontraktów kluczowych zawodników, w tym Mateusa Fernandesa. Portugalski pomocnik, który trafił do Hammers stosunkowo niedawno, może stać się obiektem pożądania dwóch największych klubów z Manchesteru.
Według informacji SPORTSBOOM, zarówno Manchester United, jak i Manchester City wykazują konkretne zainteresowanie 22-letnim zawodnikiem. Co ciekawe, obie drużyny nie planują natychmiastowego ruchu. Strategia jest jasna: czekać do lata i obserwować, jak rozwinie się sytuacja West Ham. Jeśli Hammers spadną z Premier League, klauzula w kontrakcie Fernandesa zostanie aktywowana, co umożliwi jego transfer za ułamek normalnej ceny rynkowej.
Manchester United, po zwycięstwie w derbach, skupia się teraz na wzmocnieniu środka pola. Czerwone Diabły podobno złożyły już ofertę za Rubena Nevesa i śledzą Joao Gomesa z Wolverhampton Wanderers. Fernandes stanowiłby jednak opcję rezerwową, szczególnie gdyby priorytetowe cele okazały się nieosiągalne. United ma na celowniku również Carlosa Balebe, Adama Whartona i Elliota Andersona. Ten ostatni może jednak preferować przeprowadzkę na Etihad Stadium, co komplikuje plany Czerwonych Diabłów.
City i United grają w szachy transferowe
Manchester City nie próżnuje w styczniowym oknie transferowym. Obywatele już pozyskali Antoine'a Semenyo i Marca Guehi, ale apetyt na kolejne wzmocnienia nie słabnie. Pep Guardiola doskonale wie, że środek pola wymaga odświeżenia, a okazja w postaci Fernandesa może okazać się zbyt kusząca, by ją zignorować.
Kluczowym elementem całej układanki jest wspomniana klauzula spadkowa. Choć Fernandes nie posiada standardowej klauzuli wykupu w swoim kontrakcie, to zapis dotyczący ewentualnego spadku West Ham zmienia wszystko. W przypadku degradacji Hammers do Championship, zawodnik będzie mógł odejść za znacznie niższą kwotę niż jego rzeczywista wartość rynkowa. To właśnie ten mechanizm sprawia, że oba kluby z Manchesteru mogą sobie pozwolić na cierpliwe wyczekiwanie.
Obecna sytuacja West Ham jest dramatyczna. Zespół walczy o każdy punkt, a presja na zawodnikach i sztabie szkoleniowym rośnie z każdym kolejnym meczem. Dla Fernandesa, który przyszedł do Londynu z nadzieją na rozwój kariery w Premier League, perspektywa gry w Championship może być nie do zaakceptowania. Stąd zainteresowanie ze strony topowych klubów nabiera jeszcze większego znaczenia.
Czerwone Diabły traktują Portugalczyka jako plan B lub C, co nie umniejsza jego wartości. W przypadku niepowodzenia w negocjacjach z priorytetowymi celami, Fernandes może stać się idealnym rozwiązaniem, łączącym jakość z przystępną ceną. Manchester City z kolei ma większą swobodę finansową i może pozwolić sobie na równoległe prowadzenie kilku negocjacji. Guardiola lubi mieć szeroką kadrę, a młody, utalentowany pomocnik z potencjałem rozwoju idealnie wpisuje się w filozofię klubu.
West Ham znajduje się w pułapce. Z jednej strony klub desperacko potrzebuje Fernandesa w walce o utrzymanie, z drugiej strony musi być świadomy, że w przypadku spadku zawodnik odejdzie za grosze. Zarząd Hammers prawdopodobnie już rozważa różne scenariusze, w tym ewentualną sprzedaż latem, niezależnie od tego, w jakiej lidze będą grać w przyszłym sezonie. Elliot Anderson pozostaje priorytetem dla United, ale jego preferencje mogą skierować go w stronę City, co automatycznie podnosi akcje Fernandesa w hierarchii celów transferowych Czerwonych Diabłów.
