Mikel Arteta wyraził spore niezadowolenie z postawy swojego zespołu w jednym z kluczowych elementów gry. Hiszpański menedżer Arsenalu wprost przyznał, że jest sfrustrowany faktem, iż jego drużyna nie zdobywa wystarczającej liczby bramek po stałych fragmentach gry. To zaskakujące wyznanie, biorąc pod uwagę, że w przeszłości Londyńczycy słynęli z doskonałego przygotowania tych wariantów pod wodzą Nicolasa Jovera.
🚨⛳️ Mikel Arteta: “I’m upset that we don’t score more set pieces goals!”.@BeanymanSports 🎥 pic.twitter.com/AhT0HnrAOg
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) March 4, 2026
Podczas konferencji prasowej przed starciem z Brighton, Arteta podkreślił konieczność poprawy zarządzania meczem oraz lepszej komunikacji między zawodnikami na boisku. Trener odniósł się również do straconych goli w ostatnim starciu z Chelsea, nie kryjąc irytacji sposobem, w jaki rywale pokonali jego defensywę. Sytuację Arsenalu komplikują dodatkowo doniesienia o problemach zdrowotnych kluczowych graczy, takich jak Martin Odegaard, Kai Havertz czy Declan Rice.