Verstappen najszybszy w Bahrajnie. Red Bull dominuje poranną sesję

Jarosław ZającJarosław Zając
11 lutego 2026 14:27
Verstappen najszybszy w Bahrajnie. Red Bull dominuje poranną sesję
Źródło: autosport.com

Max Verstappen zdominował poranną sesję pierwszego dnia testów przedsezonowych w Bahrajnie. Kierowca Red Bulla wykręcił czas 1:35.433, wyprzedzając Oscara Piastriego oraz George'a Russella.

Mistrz świata uzyskał swój najlepszy rezultat na miękkich oponach tuż przed południem czasu lokalnego. Choć Verstappen przewodzi stawce, jego wynik jest o ponad pięć sekund słabszy od ubiegłorocznego pole position, co wynika z wprowadzenia nowych regulacji technicznych. Tuż za jego plecami uplasował się Oscar Piastri w nowym McLarenie MCL40, tracąc do lidera zaledwie 0,169 sekundy. Trzeci George Russell z Mercedesa stracił już wyraźniej, kończąc sesję z wynikiem 1:36.108, podczas gdy Lewis Hamilton w barwach Ferrari zamknął czwórkę ze stratą równej sekundy.

Dla Williamsa poranek w Bahrajnie okazał się niezwykle cenny, ponieważ Carlos Sainz pokonał aż 77 okrążeń, co było najwyższym wynikiem w całej stawce. Zespół musiał nadrabiać straty po opuszczeniu jazd w Barcelonie spowodowanych opóźnieniami w produkcji bolidu. Solidny dystans 75 kółek przejechał także Arvid Lindblad z Racing Bulls. Na drugim biegunie znalazło się Alpine, które wywołało jedyną czerwoną flagę. Franco Colapinto zatrzymał się na torze, kończąc jazdy z najgorszym czasem i najmniejszą liczbą zaledwie 28 przejechanych okrążeń.

Uwagę obserwatorów przykuł Gabriel Bortoleto w odświeżonym bolidzie Audi R26, który zaprezentował radykalne rozwiązania w konstrukcji sekcji bocznych. Brazylijczyk zajął ósmą lokatę, wyprzedzając Valtteriego Bottasa z Cadillaca oraz Lance’a Strolla w Astonie Martinie. Zespoły na tym etapie nie szukały jeszcze maksymalnych osiągów, co tłumaczy spore różnice czasowe między poszczególnymi konstrukcjami. Lewis Hamilton, mimo czwartego czasu, zaliczył niegroźny obrót w pierwszym zakręcie, ale bez problemu kontynuował sprawdzanie nowej maszyny Ferrari przed nadchodzącym sezonem.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!