Anglia – Nowa Zelandia za darmo. Gdzie oglądać na żywo przedmundialowy mecz towarzyski, który odbędzie się 06.06.2026 na Florydzie? Sprawdź transmisję live bez opłat, której pierwszy gwizdek na Raymond James Stadium w Tampie zaplanowano dokładnie na godzinę 22:00.
Towarzyską potyczkę pomiędzy reprezentacją Anglii a kadrą Nowej Zelandii można śledzić zarówno w tradycyjnej TV, jak i w internecie. To będzie dla obu ekip szansa na ostatnie szlify przed MŚ 2026.
Obie reprezentacje mierzyły się ze sobą tylko dwa razy w historii – w czerwcu 1991 roku dwukrotnie triumfowali Anglicy.
Jak oglądać transmisje w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Przejście do zakładki „Zakłady live"
- Wybór transmisji meczu
Choć początek kadencji Thomasa Tuchela wyglądał imponująco, to w ostatnich miesiącach maszyna niemieckiego szkoleniowca wyraźnie się zacięła. Marcowe sparingi przyniosły spore rozczarowanie – remis 1:1 z Urugwajem oraz sensacyjną, historyczną porażkę 0:1 z Japonią, która wywołała sporą falę krytyki na Wyspach.
Eksperymenty taktyczne, w tym ustawianie Phila Fodena jako fałszywej dziewiątki pod nieobecność Harry'ego Kane'a, okazały się niewypałem. Teraz, gdy do składu wraca niesamowity snajper Bayernu Monachium, kibice liczą na powrót do seryjnego zdobywania bramek, tym bardziej że pod wodzą Tuchela defensywa Anglików rzadko dopuszcza rywali do głosu, tracąc zaledwie pięć goli w dwunastu spotkaniach.
Z kolei Nowa Zelandia, choć wywalczyła historyczny awans na turniej w Ameryce Północnej dzięki nowym przepisom gwarantującym stałe miejsce dla przedstawiciela Oceanii, przechodzi przez bardzo trudny okres. Podopieczni Darrena Bazeley'ego zostali brutalnie zweryfikowani w swoim pierwszym czerwcowym sparingu, przegrywając w Fort Lauderdale aż 0:4 z Haiti. To już ósma porażka „All Whites” w ostatnich dziesięciu występach międzynarodowych.
Nowozelandczycy mają ogromny problem z kreowaniem sytuacji i skutecznością, a na domiar złego od maja 2010 roku nie potrafią wygrać z żadnym europejskim rywalem. Starcie z jednym z głównych faworytów nadchodzącego mundialu jawi się dla nich jako potężne wyzwanie, ale i ostatnia szansa na zyskanie jakiejkolwiek pewności siebie przed meczami grupowymi z Belgią, Iranem i Egiptem.
W kadrze Thomasa Tuchela zabraknie jeszcze kilku kluczowych ogniw. Czterej gracze Arsenalu – Declan Rice, Bukayo Saka, Eberechi Eze oraz Noni Madueke – otrzymali więcej czasu na regenerację po wyczerpującym finale Ligi Mistrzów. Szansę w środku pola powinni dostać młodzi Kobbie Mainoo i Elliot Anderson, natomiast za plecami Harry'ego Kane'a operować będzie Jude Bellingham.
Po stronie Nowej Zelandii na urazy narzekają pomocnicy Ryan Thomas i Joe Bell. Swoją pozycję na szpicy powinien utrzymać doświadczony kapitan Chris Wood, który w ostatnim meczu pobił rekord występów w barwach narodowych, zaliczając swój 89. cap.
