Tottenham Hotspur definitywnie wykluczył możliwość zakontraktowania Mauro Icardiego, ucinając tym samym narastające spekulacje o przenosinach Argentyńczyka do północnego Londynu. Choć 33-letni napastnik pozostaje wolnym agentem po odejściu z Galatasaray, władze klubu nie zamierzają ubiegać się o jego podpis.
Z informacji przekazanych przez Football Insider wynika, że główną barierą nie jest brak wiary w umiejętności zawodnika, lecz kwestie formalne. Tottenham zgłosił już swoją 25-osobową kadrę do rozgrywek Premier League, co oznacza, że Icardi nie mógłby zostać zarejestrowany aż do otwarcia styczniowego okna transferowego. Taka sytuacja sprawia, że były kapitan Interu Mediolan nie stanowiłby natychmiastowego rozwiązania problemów ofensywnych zespołu, który w pierwszych pięciu meczach ligowych zdobył zaledwie dwie bramki.
Zaufanie do obecnego składu i kierunek włoski
Mimo trudnego początku sezonu pod wodzą Roberto De Zerbiego, klub wierzy w potencjał obecnych napastników. Latem dokonano sporych inwestycji, sprowadzając na stałe Savinho z Manchesteru City, a w odwodzie pozostaje także Omar Marmoush. Egipcjanin może zostać wykupiony za 60 milionów funtów, jeśli spełnione zostaną warunki zawarte w jego umowie wypożyczenia. W tej konfiguracji personalnej sprowadzenie kolejnego doświadczonego snajpera uznano za zbędne obciążenie budżetu.
Sam Icardi, który w poprzednim sezonie w barwach Galatasaray zdobył 16 bramek i zanotował trzy asysty, wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem na rynku. Najbardziej prawdopodobnym kierunkiem dla weterana wydaje się powrót do Serie A, gdzie chęć jego zatrudnienia wykazuje między innymi Lazio. Argentyńczyk ma na swoim koncie ponad 120 goli we włoskiej ekstraklasie, co czyni go niezwykle atrakcyjną opcją dla klubów szukających sprawdzonego strzelca poza oknem transferowym.
Z informacji docierających z Anglii wynika, że Tottenham jest nieugięty w swojej decyzji i nie zamierza zmieniać planów transferowych pod wpływem doniesień z Włoch. Klub koncentruje się na poprawie efektywności graczy, którzy są już do dyspozycji trenera. Dla Icardiego, mającego w CV występy w Paris Saint-Germain oraz Interze Mediolan, poszukiwania nowego pracodawcy trwają dalej, a powrót na Półwysep Apeniński wydaje się być kwestią czasu.
