Romelu Lukaku rozegrał swój ostatni mecz w barwach Napoli. Belgijski napastnik nie pojawi się na boisku w dwóch ostatnich kolejkach sezonu i zrezygnował z pożegnania z kibicami na własnym stadionie. Jak donoszą media, piłkarz definitywnie opuścił Kampanię.
Relacje między zawodnikiem a klubem uległy całkowitemu załamaniu. Matteo Moretto informuje, że 33-letni snajper zerwał kontakty z większością kolegów z drużyny oraz częścią zarządu. Lukaku od ostatniej przerwy reprezentacyjnej krążył między Belgią a Włochami. Choć zrezygnował z gry w kadrze, został w Antwerpii, by leczyć uraz biodra, o czym początkowo nie poinformował władz Napoli. Po powrocie do klubu musiał zapłacić karę finansową, ale szybko ponownie udał się za granicę.
Fatalny bilans i niepewna przyszłość w Serie A
Druga przygoda Belga w Neapolu kończy się katastrofą sportową. Napastnik, który w poprzednim sezonie pomógł drużynie zdobyć mistrzostwo Włoch, w obecnych rozgrywkach strzelił tylko jednego gola w siedmiu występach. Większość kampanii stracił przez poważną kontuzję uda, a po powrocie do zdrowia Antonio Conte rzadko brał go pod uwagę przy ustalaniu składu. Lukaku ma jeszcze rok kontraktu, ale jego odejście jest już przesądzone. Piłkarz chce zostać we Włoszech, lecz na razie nie znalazł zatrudnienia w Mediolanie.
Obecnie zawodnik skupia się na odzyskaniu formy pod okiem sztabu medycznego reprezentacji Belgii. Jego głównym celem jest odpowiednie przygotowanie do nadchodzących mistrzostw świata. Mimo że powrót do czołowych klubów Serie A wydaje się obecnie mało prawdopodobny, niska cena transferowa może przyciągnąć chętnych w trakcie letniego okna. Lukaku po raz kolejny żegna się z pracodawcą w atmosferze konfliktu, co staje się powoli znakiem rozpoznawczym jego kariery.
