Lyon wyrasta na głównego faworyta do gry w Lidze Mistrzów po pokonaniu Rennes 4:2 w 32. kolejce Ligue 1. Drużyna Paulo Fonseki wygrała czwarty mecz z rzędu i zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli. Goście mimo efektownego początku stracili dystans do czołówki i mają cztery punkty straty do niedzielnych rywali.
Spotkanie zaczęło się od trafienia Musy Al-Tamariego, który pokonał Dominika Greifa strzałem z woleja w samo okienko. Lyon odpowiedział jednak błyskawicznie. Roman Yaremchuk wykorzystał dośrodkowanie Corentina Tolisso i strzałem głową doprowadził do wyrównania. Kilka minut później Afonso Moreira został sfaulowany w polu karnym przez Brice’a Sambę, a rzut karny na bramkę zamienił kapitan gospodarzy, Tolisso.
Błędy Rennes i popis wypożyczonej gwiazdy Realu Madryt
Rennes nawiązało kontakt na początku drugiej połowy za sprawą 19. gola Estébana Lepaula w sezonie, ale Lyon szybko odzyskał kontrolę. Moreira wykorzystał podanie Abnera i podwyższył na 3:2. Wynik meczu ustalił Endrick. Wypożyczony z Realu Madryt Brazylijczyk wykończył kombinacyjną akcję całego zespołu, posyłając piłkę pod poprzeczkę bramki Samby po wcześniejszym błędzie Mahamadou Nagidy.
Kluczową postacią gospodarzy był Afonso Moreira, który przychodził do klubu za zaledwie 2 mln euro, a w tym meczu miał udział przy dwóch bramkach. Lyon zdominował środek pola i skutecznie odciął od gry Breela Embolo. Zwycięstwo daje ekipie Les Gones bezpieczną przewagę nad piątym w tabeli Rennes na kilka kolejek przed zakończeniem rozgrywek ligowych.
