Syn Ancelottiego zastąpi Xabiego Alonso? Real Madryt ma plan awaryjny na wypadek katastrofy

Jarosław ZającJarosław Zając
19 grudnia 2025 02:02
Syn Ancelottiego zastąpi Xabiego Alonso? Real Madryt ma plan awaryjny na wypadek katastrofy

Przyszłość Xabiego Alonso na ławce trenerskiej Realu Madryt stoi pod coraz większym znakiem zapytania. Mimo ostatnich zwycięstw Królewscy nie przekonują stylem gry, a w kuluarach Santiago Bernabéu coraz głośniej mówi się o możliwej zmianie szkoleniowca. Najnowsze doniesienia z Hiszpanii wskazują na zaskakującego kandydata – Davide Ancelotti, syn legendarnego Carlo, który właśnie rozstał się z brazylijskim Botafogo.

  • Davide Ancelotti pojawił się jako potencjalny następca Xabiego Alonso w Realu Madryt
  • Młody Włoch niedawno zakończył współpracę z Botafogo po udanej przygodzie w Brazylii
  • Xabi Alonso balansuje na krawędzi – każdy kolejny mecz to egzamin dla byłego pomocnika Królewskich

Xabi Alonso traci grunt pod nogami

Sytuacja 42-letniego szkoleniowca w stolicy Hiszpanii staje się coraz bardziej napięta, choć oficjalnie klub nie potwierdza żadnych planów związanych ze zmianą trenera. Według informacji dziennikarza Siro Lopeza z rozgłośni COPE, w gabinetach Realu prowadzone są rozmowy dotyczące alternatywnych rozwiązań, gdyby forma drużyny nie uległa poprawie. Zwycięstwa nad Deportivo Alaves w lidze oraz Talavera de la Reina w Pucharze Króla nie rozwiewają wątpliwości co do koncepcji taktycznej Baska, który objął zespół z wielkimi nadziejami na rewolucję w grze.

Problem leży głębiej niż sugerują to wyniki. Analitycy zwracają uwagę na chaotyczną organizację defensywy oraz brak spójnej koncepcji w budowaniu akcji ofensywnych. Drużyna zbyt często polega na indywidualnych błyskach gwiazd, zamiast funkcjonować jako zgrany kolektyw. W meczu pucharowym z trzecioligowym rywalem Real potrzebował dogrywki, co w Madrycie uznano za sygnał alarmowy. Dyrekcja sportowa obserwuje każdy ruch z rosnącym niepokojem, świadoma że w klubie tej rangi cierpliwość ma swoje granice.

Syn legendy jako plan awaryjny

Davide Ancelotti, 35-letni trener, który przez lata asystował swojemu ojcu w największych klubach Europy, w tym właśnie w Realu Madryt, niespodziewanie znalazł się w centrum zainteresowania madryckiej dyrekcji. Jego niedawna rezygnacja ze stanowiska głównego szkoleniowca Botafogo Rio de Janeiro, gdzie spędził kilka miesięcy od początku 2024 roku, zbiegła się w czasie z kryzysem zaufania wobec Xabiego Alonso. Młodszy Ancelotti zdobywał doświadczenie w brazylijskiej ekstraklasie, prowadząc zespół przez 23 oficjalne spotkania, w których osiągnął bilans 13 zwycięstw, 6 remisów i 4 porażek – statystyki oceniane jako solidne jak na debiutanta w roli pierwszego trenera.

Kluczowym atutem Włocha jest doskonała znajomość środowiska Realu Madryt. Podczas dwóch kadencji Carlo Ancelottiego w stolicy Hiszpanii Davide pełnił funkcję asystenta, co pozwoliło mu poznać specyfikę pracy w klubie o najwyższych wymaganiach. Obserwatorzy podkreślają, że młody szkoleniowiec rozumie mechanizmy zarządzania gwiazdorską szatnią oraz presję medialną towarzyszącą każdemu ruchowi Królewskich. Ta wiedza może okazać się bezcenna w sytuacji kryzysowej, gdy potrzebne jest szybkie przejęcie kontroli nad zespołem bez okresu adaptacji.

Precedens w historii klubu

Warto przypomnieć, że Real Madryt ma w swojej historii precedensy zatrudniania młodych, niedoświadczonych trenerów w momentach przełomowych. Santiago Solari w 2018 roku przejął drużynę w podobnie turbulentnych okolicznościach, choć jego przygoda zakończyła się po zaledwie kilku miesiącach. Różnica polega na tym, że Davide Ancelotti dysponuje unikalnym kapitałem zaufania wynikającym z sukcesów jego ojca, który dwukrotnie prowadził Real do triumfu w Lidze Mistrzów. Nazwisko Ancelotti w Madrycie brzmi jak gwarancja jakości, choć oczywiście syn musi udowodnić, że potrafi samodzielnie zarządzać projektem na najwyższym poziomie.

Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla przyszłości Xabiego Alonso. Spotkania z bezpośrednimi rywalami w walce o czołowe lokaty w La Liga oraz ewentualne potknięcia mogą przyspieszyć decyzję zarządu. W Madrycie doskonale wiedzą, że sezon nie może być zmarnowany, a każdy dzień zwłoki w przypadku błędnej decyzji kadrowej kosztuje klub pozycję w tabeli i prestiż. Davide Ancelotti czeka w gotowości, a jego telefon może zadzwonić szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!