Iga Świątek i Elena Rybakina rywalizują w Qatar Open o miano drugiej rakiety świata. Pod nieobecność Aryny Sabalenki obie tenisistki wyrastają na główne faworytki do końcowego triumfu w Doha.
Sytuacja w rankingu WTA staje się napięta, bo Rybakina po zwycięstwie w Australian Open traci do Polki 455 punktów. Świątek ma obecnie 7978 punktów, ale musi bronić 390 oczek za ubiegłoroczny półfinał. Kazaszka broni jedynie 215 punktów, co daje jej realną szansę na przeskoczenie raszynianki. Obie zawodniczki pewnie przeszły drugą rundę; Świątek rozbiła Janice Tjen 6:0, 6:3, natomiast Rybakina pokonała Wang Xinyu 6:2, 6:4, co tylko podgrzewa atmosferę przed decydującą fazą turnieju.
Scenariusze są jasne: Rybakina musi dotrzeć przynajmniej do finału, aby marzyć o awansie na drugie miejsce. Jeśli Kazaszka odpadnie wcześniej, Świątek zachowa swoją lokatę bez względu na własny wynik. W przypadku, gdy Rybakina wejdzie do finału, Polka będzie potrzebowała co najmniej półfinału, by odeprzeć atak. Najciekawiej wygląda perspektywa ich bezpośredniego starcia w meczu o tytuł. Wtedy zwyciężczyni bierze wszystko – puchar za zwycięstwo w WTA 1000 oraz fotel wiceliderki rankingu od najbliższego poniedziałku.
Historia spotkań w Katarze sprzyja Polce, która wygrywała z Rybakiną w finale w 2024 roku oraz w ćwierćfinale przed dwunastoma miesiącami. Jednak to Rybakina jest górą w ich ostatnim ważnym starciu, kiedy wyeliminowała Świątek w drodze po wielkoszlemowy tytuł w Melbourne. Przy odpadnięciu Coco Gauff i Amandy Anisimovej już w drugiej rundzie, droga do wielkiego finału wydaje się dla obu liderek otwarta. Kibice czekają na środowe mecze trzeciej rundy, które określą dalszy układ sił w wirtualnym rankingu.
