Stuttgart drżał o awans do końca. Szkoci uderzyli już w 30. sekundzie

Jarosław ZającJarosław Zając
26 lutego 2026 23:38
Stuttgart drżał o awans do końca. Szkoci uderzyli już w 30. sekundzie
Źródło: getfootballnewsgermany.com

VfB Stuttgart awansował do 1/8 finału Ligi Europy mimo domowej porażki 0:1 z Celtikiem. Zespół Sebastiana Hoeneßa wygrał w dwumeczu 4:2 i uniknął kompromitacji, która stała się udziałem Borussii Dortmund.

Spotkanie zaczęło się od szoku dla gospodarzy, gdy Callum McGregor trafił do siatki już w 30. sekundzie meczu. Wykorzystał on podanie Juniora Adamu i bierność defensywy Stuttgartu, która kompletnie przespała początek rywalizacji. Był to jedyny celny strzał Szkotów w pierwszej połowie, ponieważ później inicjatywę przejęli Niemcy. Mimo ogromnej przewagi i licznych okazji Tiago Tomasa czy Badredine Bouananiego, bramkarz Viljami Sinisalo skutecznie bronił dostępu do bramki gości, utrzymując wynik do przerwy.

Druga połowa to dalsza dominacja Stuttgartu, która jednak nie przełożyła się na gole uznane przez sędziego. Chris Führich oraz Deniz Undav trafiali do siatki, ale w obu przypadkach arbiter odgwizdał spalone. Najlepszym zawodnikiem na boisku był Bouanani, który oddał cztery celne strzały i posłał pięć groźnych dośrodkowań w pole karne. Choć gospodarze przegrali ten mecz, dołączyli do Bayernu Monachium, Freiburga, Mainz oraz Bayeru Leverkusen w gronie niemieckich klubów kontynuujących grę w europejskich pucharach.

Sebastian Hoeneß zdecydował się na spore rotacje w składzie względem pierwszego meczu w Glasgow, co mogło wpłynąć na brak skuteczności. Chris Führich po wejściu z ławki ożywił grę ofensywną, ale Sinisalo wyrósł na bohatera ekipy Martina O’Neilla. Stuttgart przetrwał trudne chwile i teraz czeka na losowanie kolejnej rundy, podczas gdy z pucharami pożegnały się już ekipy Dortmundu oraz Eintrachtu Frankfurt. Niemiecki futbol kończy tydzień w mieszanych nastrojach, ale z pięcioma reprezentantami w grze o trofea.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!