Skandal na treningu i interwencja ochrony. Ajax chce napastnika Wolverhampton

Jarosław ZającJarosław Zając
22 lipca 2026 14:30

W ośrodku treningowym Wolverhampton Wanderers doszło do bezprecedensowych scen, które mogą przyspieszyć odejście Tolu Arokodare z klubu. Jak informuje dziennikarz Nathan Judah, poniedziałkowa sesja treningowa została odwołana po tym, jak 25-letni napastnik odmówił wykonania polecenia sztabu szkoleniowego. Nowy trener zespołu, César Peixoto, miał zakomunikować zawodnikowi, że ten nie będzie już trenował z pierwszą drużyną, jednak Nigeryjczyk zignorował te instrukcje i nie chciał zejść z murawy. Sytuacja stała się na tyle napięta, że klub był zmuszony wezwać dodatkową ochronę, aby opanować chaos w Compton Park.

Karta transferu

Tolu Arokodare

Wolverhampton WanderersAjax

Napastnik//Definitywny
Tolu Arokodare

W mediach pojawiły się doniesienia, że ten dyscyplinarny kryzys przyciągnął uwagę europejskich marek, z Ajaksem na czele. Według informacji przekazanych przez Matteo Moretto, holenderski potentat uważnie monitoruje sytuację napastnika, który rok temu kosztował „Wilki” 26 milionów euro. Zainteresowanie ze strony klubu z Amsterdamu jest o tyle zaskakujące, że niedawno zakontraktował on Marcosa Leonardo za blisko 20 milionów euro. Niemniej jednak, status Arokodare jako zawodnika niechcianego w Anglii może stworzyć okazję do transferu na preferencyjnych warunkach finansowych.

Konsekwencje buntu piłkarza są widoczne natychmiastowo – Tolu Arokodare nie znalazł się w kadrze na towarzyskie starcie z Maidenhead United. Portal Soccernet.ng sugeruje nawet, że Wolverhampton może narazić się na problemy z przepisami FIFA dotyczącymi ochrony zawodników, jeśli konflikt nie zostanie szybko rozwiązany. Oprócz Ajaksu, w gronie klubów sondujących możliwość pozyskania Nigeryjczyka wymienia się także włoskie Fiorentinę i Genoę oraz turecki Trabzonspor.

Obecnie napastnik pozostaje w zawieszeniu, a jego przyszłość w Championship wydaje się definitywnie przekreślona. Choć Wolverhampton liczyło na odzyskanie części z zainwestowanych w niego 26 milionów euro, incydent na treningu drastycznie osłabił ich pozycję negocjacyjną. Na ten moment trwają rozmowy z potencjalnymi nabywcami, a sam zawodnik czeka na zielone światło do zmiany otoczenia.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!