Atletico Madryt wyrasta na głównego gracza letniego rynku transferowego w 2026 roku. Mateu Alemany, dyrektor sportowy klubu, osiągnął właśnie porozumienie z Edersonem dos Santosem z Atalanty. Brazylijczyk dał zielone światło na przenosiny do stolicy Hiszpanii, co stawia Los Colchoneros w uprzywilejowanej pozycji przed nadchodzącym oknem.
Plan Alemany'ego jest jasny: uniknąć licytacji z klubami Premier League, w tym z Arsenalem, który od dawna obserwuje pomocnika. Ederson ma tylko rok kontraktu z Atalantą, co ułatwia negocjacje. Szacuje się, że kwota transferu zamknie się w granicach 35-40 milionów euro. Dyrektor sportowy Atletico był już widziany we Włoszech na rozmowach z prezydentem Atalanty, Antonio Percassim, aby dopiąć szczegóły operacji.
Wielka przebudowa po odejściu Griezmanna
Ruchy kadrowe w Madrycie są wymuszone rewolucją w składzie. Antoine Griezmann oficjalnie ogłosił odejście do Orlando City, co zwalnia ogromne środki w budżecie płacowym. Jako następcę Francuza klub typuje Kang-In Lee. Sprowadzenie Edersona ma natomiast wzmocnić rywalizację w środku pola, gdzie o miejsce w składzie będzie walczył z Johnnym Cardoso. To głębia składu, której Diego Simeone nie miał do dyspozycji od bardzo dawna.
Wcześniejsze transfery Obeda Vargasa i Rodrigo Mendozy są traktowane jako projekty rozwojowe, dlatego Ederson ma wejść do drużyny jako gotowy produkt. Brazylijczyk jest priorytetem, a jego transfer ma być sygnałem dla rywali, że Atletico wraca do walki o najwyższe cele. Rozmowy między klubami trwają, ale zgoda samego zawodnika jest milowym krokiem w realizacji tego ambitnego planu transferowego.
