Real Madryt jest o krok od ogłoszenia nazwiska nowego trenera. Jose Mourinho uzgodnił warunki kontraktu i wraca do stolicy Hiszpanii po trzynastu latach od zakończenia swojej pierwszej kadencji. Florentino Perez podjął osobistą decyzję, że to właśnie Portugalczyk ma uratować sytuację klubu.
Według doniesień Diario AS, obie strony sfinalizowały już rozmowy i do oficjalnego potwierdzenia brakuje jedynie podpisu na dokumentach. Mourinho ma związać się z Realem Madryt dwuletnią umową z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Klauzula ta wejdzie w życie automatycznie, jeśli w ciągu pierwszych dwóch lat pracy Portugalczyk zdoła wywalczyć mistrzostwo Hiszpanii. Do sztabu szkoleniowego na Santiago Bernabeu dołączą także jego asystenci z Benfiki, Joao Tralhao oraz Pedro Machado.
Wybory prezydenckie wstrzymują oficjalny komunikat
Mimo pełnego porozumienia, ogłoszenie powrotu Mourinho zależy od sytuacji politycznej w klubie. Florentino Perez ogłosił wybory, które mogą skomplikować harmonogram. Jeśli nikt nie wystartuje przeciwko obecnemu prezesowi, Mourinho zostanie zaprezentowany 25 maja. Sytuacja jest jednak dynamiczna, ponieważ Enrique Riquelme rozważa rzucenie wyzwania Perezowi. Real Madryt wstrzymuje się z podpisami do czasu rozstrzygnięcia wyborów, aby uniknąć problemów prawnych z nowymi władzami.
Sam Jose Mourinho obecnie pracuje w Benfice, gdzie wiąże go jeszcze roczny kontrakt. Choć trener unika jednoznacznych deklaracji w mediach, Real Madryt chce, aby Portugalczyk rozpoczął pracę z zespołem już na początku czerwca. Decyzja o zatrudnieniu Mourinho zapadła w momencie, gdy stało się jasne, że szansy na prowadzenie pierwszej drużyny w przyszłym sezonie nie otrzyma Arbeloa. Perez uznał, że tylko doświadczony szkoleniowiec jest w stanie zagwarantować szybką poprawę wyników.
