Sensacyjna wymiana na szczycie Serie A? Juventus chce gwiazdę, Fiorentina ma już następcę

Jarosław ZającJarosław Zając
5 marca 2026 23:29

Włoskie media, w tym serwis FirenzeViola.it, informują o potencjalnym przełomie w obsadzie bramek czołowych klubów Serie A. Głównym bohaterem spekulacji stał się Michele Di Gregorio, który zaledwie w lipcu 2025 roku dołączył do Juventusu. Choć 28-letni bramkarz rozegrał w tym sezonie 23 spotkania w barwach Starej Damy, jego przyszłość w Turynie stanęła pod znakiem zapytania. Powodem ma być rzekome zainteresowanie turyńskiego giganta sprowadzeniem Davida de Gei, co otwiera drogę do sensacyjnych negocjacji z Fiorentiną.

Karta transferu

Michele Di Gregorio

JuventusFiorentina

Bramkarz//€18.00m
Michele Di Gregorio

Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że David de Gea niedawno przedłużył swój kontrakt we Florencji do 2028 roku, jednak to nie powstrzymuje Juventusu przed badaniem gruntu pod transfer doświadczonego Hiszpana. W tej układance Di Gregorio miałby powędrować w przeciwnym kierunku, stając się nowym numerem jeden w bramce Violi. Fiorentina rozważa wypożyczenie Włocha, widząc w nim idealnego następcę dla De Gei, zwłaszcza że ich młody talent, Tommaso Martinelli, przebywa obecnie na zbieraniu doświadczenia w Sampdorii.

Wartość rynkowa Di Gregorio oscyluje wokół 18 milionów euro, a jego obecna umowa z Juventusem obowiązuje aż do 2029 roku. Doniesienia z marca 2026 roku sugerują jednak, że kwota potencjalnej transakcji mogłaby zacząć się już od poziomu 10-11 milionów euro jako bazy. Oprócz Fiorentiny sytuację bramkarza bacznie monitoruje także Atalanta, co może doprowadzić do licytacji w letnim oknie transferowym. Na ten moment Michele Di Gregorio pozostaje kluczowym elementem składu Juventusu, ale dynamika plotek sugeruje, że jego pobyt w stolicy Piemontu może zakończyć się szybciej, niż zakładano.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!