Sensacja w Melbourne. Ferrari deklasuje rywali, a giganci F1 mają potężne problemy

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
6 marca 2026 04:23
Sensacja w Melbourne. Ferrari deklasuje rywali, a giganci F1 mają potężne problemy
Źródło: autosport.com

Charles Leclerc wykręcił najlepszy czas podczas pierwszego treningu przed Grand Prix Australii, otwierając nową erę Formuły 1 na szczycie tabeli. Kierowca Ferrari rzutem na taśmę wyprzedził swojego zespołowego kolegę, Lewisa Hamiltona, oraz Maxa Verstappena z Red Bulla. Początek sezonu 2026 na torze Albert Park przyniósł jednak nie tylko emocje sportowe, ale przede wszystkim dramatyczne problemy techniczne czołowych stajni.

Koszmar McLarena i Aston Martina w Australii

Podczas gdy Ferrari świętowało dublet, w garażach McLarena i Aston Martina panował chaos. Oscar Piastri zgłosił brak reakcji na gaz, a Lando Norris zakończył sesję po zaledwie siedmiu okrążeniach z powodu awarii skrzyni biegów, co zepchnęło go na odległą, 19. pozycję. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja Fernando Alonso. Hiszpan w ogóle nie wyjechał na tor, ponieważ Honda wykryła poważną usterkę jednostki napędowej w jego bolidzie, co stawia pod znakiem zapytania cały weekend startowy.

Debiutująca w stawce ekipa Cadillac zaliczyła solidny, choć nerwowy początek. Sergio Perez przeżył chwile grozy, gdy zbyt mocne hamowanie silnikiem doprowadziło do obrotu jego bolidu w czwartym zakręcie. Mimo to on i Valtteri Bottas dowieźli samochody do mety, tracąc niecałe cztery sekundy do lidera. Sesję zakłóciły również wirtualne samochody bezpieczeństwa wywołane przez problemy debiutanta Arvida Lindblada oraz awarię hydrauliczną w Williamsie Alexa Albona.

Wyniki pierwszej sesji pokazują, że nowe regulacje techniczne wymuszają na inżynierach ekstremalne podejście do zarządzania energią. Max Verstappen, mimo trzeciego czasu, tracił do Leclerca ponad pół sekundy, a czwarty wynik sensacyjnie wykręcił Isack Hadjar. Stawka jest mocno rozciągnięta, a różnice między czołówką a zamykającym tabelę Lancem Strollem, który przejechał tylko trzy wolne okrążenia instalacyjne, są liczone w dziesiątkach sekund.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!