Decyzja w sprawie Joty Gonzaleza zapadła. Hiszpan nie przedłuży kontraktu z Benfiką Lizbona, co może oznaczać, że w najbliższym czasie w pełni skoncentruje się na pracy z reprezentacją Polski w piłce ręcznej.
Informację jako pierwszy przekazał Damian Wysocki z portalu wkielcach.info, a doniesienia zostały potwierdzone przez TVP Sport w dwóch niezależnych źródłach. To istotny sygnał dla Polskiego Związku Piłki Ręcznej, który już wcześniej deklarował chęć, by selekcjoner skupił się wyłącznie na kadrze.
Gonzalez ma opuścić Benfikę
Według medialnych ustaleń Jota Gonzalez nie przedłuży wygasającej umowy z Benfiką Lizbona. Jego następcą w portugalskim klubie ma zostać Jonas Wille. Oznacza to, że szkoleniowiec może wkrótce zakończyć pracę łączoną i poświęcić się wyłącznie reprezentacji Polski.
Temat pełnego zaangażowania Hiszpana w projekt kadry pojawiał się już wcześniej. Prezes ZPRP Sławomir Szmal podkreślał, że federacja pracuje nad takim rozwiązaniem, widząc w nim szansę na większą stabilizację i poprawę wyników.
Selekcjoner zachowuje ostrożność
Sam Gonzalez nie chciał jednoznacznie komentować sprawy. – Zgodnie z umową z Benfiką nie wolno mi rozmawiać o mojej przyszłości, dopóki klub nie wyrazi na to zgody i sezon się nie zakończy – przyznał.
Obecny kontrakt szkoleniowca z polską federacją obowiązuje do połowy 2028 roku. Mimo nieudanego występu na ostatnich mistrzostwach Europy, władze związku nie rozważały zmiany selekcjonera, podkreślając, że projekt jest długofalowy.
Jeśli medialne informacje się potwierdzą, reprezentacja Polski zyska trenera w pełni oddanego pracy z kadrą. W kontekście nadchodzących eliminacji i turniejów może to okazać się kluczowe dla dalszego rozwoju zespołu.
