Stade Rennais pogrąża się w chaosie przed najtrudniejszym sprawdzianem w sezonie Ligue 1. Po zwolnieniu Habiba Beye drużynę w starciu z PSG może poprowadzić trener rezerw, Sébastien Tambouret.
Sobotnia porażka 1:3 z grającym w dziesiątkę RC Lens przelała czarę goryczy i przesądziła o losie Habiba Beye. Były szkoleniowiec Red Star stracił pracę w poniedziałek, nie wytrzymując ogromnej presji narastającej po serii czterech bolesnych przegranych. Jedną z nich była kompromitująca eliminacja z rozgrywek Coupe de France. Władze klubu z Roazhon Park uznały, że dalsza współpraca nie ma sensu, zwłaszcza że zespół prezentuje się obecnie fatalnie i wymaga natychmiastowego wstrząsu przed wyjazdem do Paryża.
Głównym faworytem do przejęcia sterów w Rennes pozostaje Franck Haise, który od grudnia przebywa na bezrobociu po rozstaniu z OGC Nice. Choć jego zatrudnienie wydawało się formalnością, negocjacje najwyraźniej utknęły w martwym punkcie. Dziennikarze L’Équipe donoszą, że przyjazd byłego trenera Lens nie nastąpi natychmiastowo. To wymusza na działaczach rozwiązanie tymczasowe, którym ma być właśnie Sébastien Tambouret. Szkoleniowiec rezerw rzucony na głęboką wodę spróbuje uporządkować rozbitą drużynę przed piątkowym hitem na Parc des Princes.
