Scott McTominay musi na pewien czas odstawić futbol na boczny tor. U pomocnika Napoli zdiagnozowano łagodną arytmię, która wymaga przeprowadzenia zabiegu ablacji metodą pulsed field w celu skorygowania problemu. Klub spodziewa się, że zawodnik wróci do gry po pierwszej przerwie reprezentacyjnej, co dzięki jej wydłużeniu w tym sezonie da mu ponad miesiąc na pełną regenerację.
Szkocki piłkarz przyznał w rozmowie z Corriere della Sera, że z problemem zmagał się już od dłuższego czasu, a o konieczności przeprowadzenia operacji dowiedział się w ostatni wtorek. Szczególne dolegliwości odczuwał przed jednym z meczów mistrzostw świata. Informacja o stanie zdrowia zawodnika dotarła do klubu zbyt późno, by zareagować na rynku transferowym, dlatego Napoli nie zdecydowało się na sprowadzenie nowego pomocnika w ostatnich chwilach okienka.
Wymuszona rewolucja w składzie Massimiliano Allegriego
Nieobecność McTominaya to potężny cios dla zespołu, który w najbliższym czasie czekają starcia z Interem Mediolan, Arsenalem, Bologną, Fiorentiną oraz Frosinone. Jak informuje Sky, trener Massimiliano Allegri będzie musiał rozważyć zmianę ustawienia na 3-4-2-1 lub 4-2-3-1, aby załatać dziurę w środku pola. Ciężar gry mają przejąć Kevin De Bruyne, Billy Gilmour oraz Antonio Vergara, co jest o tyle trudne, że klub wciąż ma problemy z utrzymaniem pełnego zdrowia wszystkich czołowych pomocników.
Choć sytuacja z sercem brzmi groźnie, Corriere dello Sport uspokaja, że procedura jest rutynowa i w ostatnich latach przechodzili ją z sukcesem tacy gracze jak Stephan Lichtsteiner, Sami Khedira czy Kingsley Coman. McTominay nie przypominał siebie w letnich meczach, a teraz przyczyna słabszej dyspozycji stała się jasna. Napoli wierzy, że po zabiegu w delikatnym obszarze serca ich as wróci do pełni sił i pomoże drużynie w walce o najwyższe cele w Serie A.
