Gaël Monfils miał przedwcześnie zakończyć karierę po rozstaniu z Eliną Svitoliną. Dziennikarz Franck Ramella twierdzi, że rozpad związku skłonił Francuza do wycofania się z procedur antydopingowych i rezygnacji z dalszej gry.
W ubiegłym tygodniu Międzynarodowa Agencja ds. Uczciwości w Tenisie (ITIA) umieściła Monfilsa na liście zawodników, którzy zakończyli karierę. Potwierdziła też, że tenisista wycofał się z protokołów antydopingowych, przez co nie może już zgłaszać się do turniejów. Osoba odpowiedzialna za komunikację ITIA powiedziała dziennikowi „L’Équipe”: „Poinformował nas o tym; jest teraz uznawany za zawodnika, który zakończył karierę, i nie ma już prawa występować w turniejach. Technicznie musiałby przez sześć miesięcy przechodzić kontrole poza zawodami, zanim mógłby wrócić do rywalizacji. Tak jak zrobiła to Serena Williams”.
Informacja zaskoczyła tenisowe środowisko, bo Monfils wcześniej zapowiadał, że zakończy karierę po tegorocznym Paris Masters. W październiku ubiegłego roku ogłosił, że sezon 2026 będzie jego ostatnim, a na rozpoczynający się w tym tygodniu turniej ATP 250 w Lyonie otrzymał dziką kartę. Organizatorzy poinformowali jednak w ubiegłym tygodniu, że został skreślony z listy zgłoszeń z „powodów osobistych”. 40-letni tenisista nie skomentował doniesień o wcześniejszym zakończeniu kariery.
Kilka dni po zaskakującej informacji o przedwczesnym zakończeniu kariery przez Monfilsa Svitolina ogłosiła w emocjonalnym oświadczeniu, że para się rozstała. Byli małżeństwem od 2021 roku, a ich związek rozpoczął się w 2018 roku. Ramella napisał, że wiadomość o rozstaniu „była dla Monfilsa ogromnym ciosem, a tenis, który często był dla niego rodzajem łagodnego szaleństwa, nagle stracił wszelkie znaczenie”. Dodał: „Nie był już w stanie grać. Stąd jego nagła decyzja o wycofaniu się z procedur antydopingowych 5 października”. Być może ostatnim meczem byłego szóstego zawodnika światowego rankingu było spotkanie z Learnerem Tienem, z którym przegrał w drugiej rundzie US Open 2026 w ubiegłym miesiącu.
