Mirra Andreeva została nową mistrzynią French Open po zwycięstwie nad Polką Mają Chwalińską 6:3, 6:2. Rosjanka w drodze po swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł straciła tylko jednego seta. 19-latka jest pierwszą reprezentantką swojego kraju, która wygrała turniej tej rangi od czasu triumfu Marii Szarapowej w Paryżu w 2014 roku. Po meczu tenisistka wyznała, że jej inspiracją był Roger Federer.
Po porażce w finale w Madrycie z Martą Kostiuk, Andreeva postanowiła zmienić swoje nastawienie mentalne. Zawodniczka zaczęła oglądać archiwalne mecze Rogera Federera z Paryża, aby naśladować jego zachowanie i aurę na korcie. Rosjanka podkreśliła, że za radą psychologa wybrała bycie walczakiem i chciała prezentować się nienagannie, unikając frustracji z własnej gry. Skupienie na opanowaniu i walce przyniosło efekt w postaci najważniejszego trofeum w jej dotychczasowej karierze.
Historyczny sukces nastolatki w cieniu wielkiego mistrza
Andreeva jest pierwszą zawodniczką urodzoną w 2005 roku lub później, która sięgnęła po tytuł wielkoszlemowy w singlu. Choć dwa lata temu dotarła do półfinału w Paryżu, dopiero teraz zrealizowała marzenie o podniesieniu pucharu. Tenisistka przyznała, że rzeczywistość przerosła jej wizualizacje i sny o tytule. Roger Federer, na którym się wzorowała, wygrał French Open w 2009 roku, a w całej karierze zdobył 20 tytułów wielkoszlemowych, kompletując Karierowego Wielkiego Szlema.
Zwycięstwo w stolicy Francji ma zapewnić Rosjance awans do ścisłej czołówki rankingu WTA. Po historycznym sukcesie Andreeva nie planuje długiego odpoczynku i zamierza kontynuować sezon na kortach trawiastych. Jej kolejnym przystankiem będzie turniej w Berlinie, który odbędzie się w dniach 15-21 czerwca. Zawody te będą kluczowym etapem przygotowań do nadchodzącego Wimbledonu, gdzie nowa mistrzyni French Open spróbuje potwierdzić swoją dominację w kobiecym tenisie.
