Hansi Flick ogłosił, że Rodri jest gotowy do gry i ma pojawić się na boisku w czwartkowym starciu z Athletic Club na Spotify Camp Nou. Niemiecki szkoleniowiec Barcelony liczy na doświadczenie swojego nowego lidera, który trenował już z pierwszym zespołem i ma pomóc w przejęciu pełnej kontroli nad boiskowymi wydarzeniami.
Sytuacja kadrowa Dumy Katalonii jest dynamiczna, a trener musi łatać dziury po kontuzji Gaviego, który nabawił się urazu kolana w meczu z Elche. Hiszpan dołączył w gabinetach lekarskich do Frenkiego de Jonga oraz Roony’ego Bardghjiego. Flick uspokaja jednak fanów, twierdząc, że stan młodego pomocnika jest lepszy, niż początkowo zakładano. „Myślę, że czuje się znacznie lepiej niż po meczu, a z nagrań widać, że to nie było aż tak poważne. Sądzę, że może potrzebować tygodnia” – przyznał trener podczas konferencji prasowej. W wyjściowej jedenastce Gaviego zastąpi Pedri, tworząc duet w środku pola z Markiem Bernalem.
Kibice zgromadzeni na Camp Nou mogą spodziewać się powrotu Joao Cancelo do podstawowego składu, gdzie zajmie miejsce w linii obrony obok Julesa Kounde, Erica Garcii i Gerarda Martina. W ataku Hansi Flick stawia na sprawdzony schemat z Karimem Adeyemim na szpicy, wspieranym przez Raphinhę oraz Lamine Yamala. Ten ostatni, choć uznawany przez trenera za geniusza, wciąż nie jest w pełni sił po przerwie wakacyjnej. „Musi iść krok po kroku, przeciwko Elche bardzo nam pomógł w zwycięstwie” – zaznaczył Flick, tłumacząc ostrożne wprowadzanie nastolatka do gry w pełnym wymiarze czasowym.
Czwartkowy wieczór będzie dla Barcelony pierwszą okazją do zaprezentowania się przed własną publicznością w sezonie 2026/27. Według zagranicznych doniesień, między słupkami pewne miejsce ma Joan Garcia, a rolę „dziesiątki” ponownie obejmie Fermin Lopez. Zespół chce utrzymać tempo narzucone przez Real Madryt w walce o fotel lidera La Liga. Hansi Flick nie ukrywa ekscytacji możliwością wystawienia duetu Rodri-Pedri, co ma być fundamentem nowej jakości w grze mistrzów Hiszpanii. Na ławce rezerwowych jako opcja rezerwowa dla ataku pozostaje Anthony Gordon.
