Real Madryt pokonał Espanyol 2:0, a bohaterem wieczoru został Vinicius Junior. Brazylijczyk wziął ciężar gry na swoje barki i dwoma trafieniami w drugiej połowie zapewnił Królewskim komplet punktów. Dzięki tej wygranej Barcelona musi jeszcze poczekać na oficjalne świętowanie tytułu mistrzowskiego w La Liga.
Skrzydłowy Realu Madryt rozegrał na RCDE Stadium zawody, które potwierdziły jego dominację na boisku. Vinicius Junior ma już na koncie 15 bramek w tym sezonie ligowym, co jest jego nowym rekordem życiowym. Po meczu zawodnik przyznał w rozmowie z RMTV, że drużyna ciężko pracowała przez cały tydzień i była pewna zwycięstwa w Katalonii. Piłkarz nie ukrywa, że obecne rozgrywki nie są udane dla klubu, ale liczy na powrót na szczyt w przyszłym roku.
Niepewna przyszłość gwiazdora w Madrycie
Mimo świetnej formy na boisku, sytuacja kontraktowa Brazylijczyka budzi coraz większe emocje. Obecna umowa Viniciusa wygasa za mniej niż 14 miesięcy, a dotychczasowe negocjacje nie przyniosły porozumienia. Choć obie strony regularnie rozmawiają od roku, wciąż brakuje finalnego podpisu. Spekulacje dotyczące odejścia kluczowego gracza przybierają na sile, zwłaszcza że Real Madryt desperacko potrzebuje stabilizacji, aby zakończyć okres bez najważniejszych trofeów.
Występ przeciwko Espanyolowi pokazał, dlaczego zatrzymanie 23-latka jest dla Los Blancos absolutnym priorytetem. Vinicius Junior udowodnił, że potrafi wygrywać mecze w pojedynkę nawet wtedy, gdy zespół nie prezentuje najwyższej formy. Teraz cała uwaga Madrytu skupia się na nadchodzącym El Clasico. Brazylijczyk zapowiedział, że drużyna zrobi wszystko, aby powtórzyć tak skuteczny występ w starciu z Barceloną i godnie zakończyć ten trudny sezon.
