Real Madryt wydał oficjalny komunikat w sprawie rasistowskiego incydentu, którego ofiarą padł Vinicius Junior podczas meczu Ligi Mistrzów z Benficą. Klub aktywnie wspiera dochodzenie prowadzone przez UEFA.
Do skandalu doszło w miniony wtorek w Lizbonie. Vinicius Junior poinformował sędziego, że Gianluca Prestianni nazwał go małpą, co doprowadziło do natychmiastowego uruchomienia protokołu antyrasistowskiego. UEFA wszczęła już oficjalne śledztwo w tej sprawie. Jeśli wina zawodnika Benfiki zostanie udowodniona, grozi mu zawieszenie na minimum dziesięć spotkań. Na ten moment zarówno piłkarz, jak i portugalski klub konsekwentnie odpierają zarzuty i bronią niewinności Argentyńczyka, mimo powagi sytuacji i zebranych materiałów dowodowych.
Władze Królewskich ogłosiły w czwartek, że przekazały federacji wszystkie dostępne dowody zebrane po meczu z 17 lutego. Klub wyraził wdzięczność za globalne wsparcie, jakie otrzymał ich zawodnik od społeczności piłkarskiej. W oświadczeniu podkreślono determinację w walce z nienawiścią i przemocą w sporcie. Real Madryt zamierza współpracować ze wszystkimi instytucjami, aby całkowicie wyeliminować rasizm z życia publicznego. Solidarność z Brazylijczykiem jest w Madrycie pełna, co potwierdzają reakcje szatni oraz sztabu szkoleniowego po końcowym gwizdku.
Głos w sprawie zabrali również koledzy z drużyny oraz trener Alvaro Arbeloa. Szkoleniowiec przyznał, że zespół był gotowy zejść z boiska, gdyby Vinicius podjął taką decyzję. Podobne wsparcie wyrazili Trent Alexander-Arnold oraz Aurelien Tchouameni. Najostrzej zareagował Kylian Mbappe, który potwierdził, że słyszał rasistowskie wyzwiska kierowane pod adresem kolegi. Francuski napastnik domaga się radykalnych kroków i uważa, że Prestianni powinien zostać całkowicie wykluczony z rozgrywek Ligi Mistrzów za swoje zachowanie na murawie stadionu w Lizbonie.
