Negocjacje w sprawie nowej umowy Raphinhi z FC Barceloną przybrały nieoczekiwany obrót, gdy zawodnik zażądał dwukrotnego zwiększenia swoich zarobków. Jak informuje El Nacional, brazylijski skrzydłowy chce zostać najlepiej opłacanym piłkarzem w zespole, mając pełną świadomość, że kluby z Premier League są w stanie zaoferować mu znacznie korzystniejsze warunki finansowe. Obecna sytuacja stawia władze z Camp Nou pod ścianą, zwłaszcza że Liverpool jest gotowy wyłożyć na stół 95 milionów euro, aby sprowadzić 29-latka z powrotem do Anglii.
Raphinha
FC Barcelona → Liverpool
Andoni Iraola, który objął stery na Anfield, widzi w Raphinhi idealnego następcę Mohameda Salaha. Tamtejsi dziennikarze informują, że „The Reds” przygotowali dla Brazylijczyka kontrakt gwarantujący mu roczną pensję na poziomie 22 milionów euro. Choć Hansi Flick mianował niedawno skrzydłowego kapitanem drużyny – co jest historycznym wydarzeniem, gdyż Raphinha to pierwszy Brazylijczyk z opaską w barwach „Dumy Katalonii” – trudna sytuacja finansowa klubu może zmusić Joana Laportę do zaakceptowania wysokiej oferty. W bieżącym sezonie 2026/27 zawodnik prezentuje wybitną formę, notując hat-tricka przeciwko Racingowi Santander i dublety w starciach z Elche oraz Feyenoordem.
„W każdym meczu tego sezonu Raphinha notował udział przy bramce, co tylko podbija jego wartość rynkową przed nadchodzącym oknem transferowym” – zauważają obserwatorzy hiszpańskiego rynku. Mimo że Barcelona rozważała wcześniej sprzedaż gracza za kwotę zbliżoną do 100 milionów euro, jego status w szatni po odejściu Marca-André ter Stegena do Ajaksu i Ronalda Araújo do Liverpoolu uległ zmianie. Decyzja o przyszłości kapitana będzie zależeć od tego, czy klub zdoła sprostać jego wymaganiom płacowym w obliczu restrykcji finansowych La Liga.
Liverpool dysponuje obecnie znacznymi środkami po rekordowej sprzedaży Bradleya Barcoli do PSG za 140 milionów euro, co czyni ofertę za Brazylijczyka w pełni realną.