Powrót Szwargi pod Jasną Górę
Raków Częstochowa jest na finiszu rozmów z Dawidem Szwargą, który ma wrócić na stanowisko pierwszego trenera. Klub, który zapewnił sobie udział w europejskich pucharach, nie jest przekonany, czy obecny szkoleniowiec Dawid Kroczek poradzi sobie z wyzwaniami na kilku frontach. W planowanym sztabie Kroczek miałby pełnić rolę asystenta Szwargi, z którym współpracował już w przeszłości.
To powrót do dobrze znanych twarzy, co w Częstochowie nie jest nowością. Szwarga, który po odejściu Marka Papszuna w 2023 roku przejął stery jako 32-latek, zna strukturę klubu od podszewki. Zamiast szukać nowej drogi, Raków stawia na sprawdzony układ, licząc, że doświadczenie z poprzednich lat pozwoli uniknąć błędów w nadchodzącej kampanii pucharowej.
Raków boi się ryzyka, więc wybiera bezpieczną przystań w postaci człowieka, który już raz prowadził zespół w Europie.
Barcelona bez Lewandowskiego
Robert Lewandowski latem opuści Barcelonę jako wolny agent, co zmusza zarząd klubu do szybkiego znalezienia nowego napastnika. Głównym kandydatem do zastąpienia Polaka jest 27-letni Omar Marmoush z Manchesteru City. Egipcjanin, który trafił do Anglii w styczniu 2025 roku za 70 mln euro, jest zdeterminowany, by przenieść się do LaLiga, mimo że w obecnym sezonie jego rola w zespole z Premier League znacząco zmalała.
Barcelona potrzebuje świeżej krwi w ofensywie, a Marmoush, mimo rozczarowującego pobytu w Manchesterze, ma być kluczowym elementem przebudowy. Fakt, że zawodnik tak bardzo chce wymusić transfer, pokazuje, jak desperacko szuka ucieczki z Anglii. Dla Barcelony to operacja wysokiego ryzyka, bo muszą wypełnić lukę po jednym z najskuteczniejszych napastników ostatnich lat.
Barcelona musi szybko załatać dziurę po Lewandowskim, licząc na to, że zdesperowany napastnik odzyska formę w nowym otoczeniu.
Kwota dnia
Robert Lewandowski odchodzi z Barcelony. Wybrano następcę, który oszalał na punkcie transferu
Miliony dla Górnika?
Wojciech Kwiecień, główny finansujący Wieczystą Kraków, jest łączony z Górnikiem Zabrze, gdzie trwa proces przejęcia klubu przez Lukasa Podolskiego. Według Tomasza Włodarczyka, trwają zakulisowe rozmowy, w których pośredniczyć ma Sławomir Peszko. Kwiecień szuka klubu z większym potencjałem na mistrzostwo i grę w pucharach, czego Wieczysta nie jest w stanie mu zapewnić.
To klasyczny przykład biznesowego pragmatyzmu w polskiej piłce. Kwiecień najwyraźniej uznał, że sufit w Wieczystej jest zbyt nisko, a Górnik z Podolskim to marka, która potrzebuje tylko solidnego zastrzyku gotówki, by realnie namieszać w czołówce. Jeśli te podchody zakończą się sukcesem, Zabrze może stać się bardzo ciekawym punktem na mapie Ekstraklasy.
Pieniądze szukają większej sceny, a Górnik Zabrze wydaje się być idealnym miejscem na realizację tych ambicji.
To właśnie on miałby lobbować za takim rozwiązaniem, jeśli nie będzie to Wisła Kraków. Drugim klubem miałby być Ruch Chorzów. To mają być te 2 kluby, ale poruszamy się w sferze dywagacji i rozważań.
Romero na celowniku Chelsea
Cristian Romero może latem opuścić Tottenham Hotspur, a jego sprowadzeniem zainteresowana jest Chelsea. Transfer miałby być efektem rekomendacji Enzo Fernandeza, który namawia władze klubu do zakupu rodaka. Tottenham jest otwarty na sprzedaż, o ile oferta wyniesie 70-80 milionów funtów. O zawodnika zabiegają również FC Barcelona oraz Atlético Madryt.
Kwota rzędu 80 milionów funtów za obrońcę to sygnał, że Tottenham nie zamierza oddawać swojego lidera defensywy za bezcen. Chelsea, znana z dość chaotycznych ruchów na rynku, tym razem słucha sugestii swoich piłkarzy. Rywalizacja z Barceloną i Atlético zapowiada się na długi, letni serial, w którym kluczowa będzie nie tylko wola zawodnika, ale przede wszystkim zasobność portfela kupca.
Wysoka wycena Tottenhamu może skutecznie ostudzić zapał wielu zainteresowanych, nawet tych najbogatszych.
Kwota dnia
Gwiazda Premier League na wylocie? Kolega z kadry namawia Chelsea na transfer
Rekordowa wygrana w STS
Użytkownik STS o imieniu Mariusz wygrał 859 107,77 PLN, stawiając kupon za zaledwie 2 złote. Zakład typu AKO obejmował dziewięć zdarzeń z różnych lig europejskich, w tym z polskiej Ekstraklasy i I Ligi, a także mecz hokejowych Mistrzostw Świata. Kurs całkowity kuponu przekroczył 542 000.
Statystycznie takie wygrane zdarzają się niezwykle rzadko, co czyni ten kupon rekordowym w historii serwisu. Trafienie dziewięciu zdarzeń przy tak niskiej stawce to mieszanka ogromnego szczęścia i precyzyjnego doboru meczów, często o wysokich kursach, jak choćby wygrana FK Kudrivka po kursie 7,25. To dowód na to, że w zakładach bukmacherskich nawet najmniejsza kwota może przynieść spektakularny zwrot.
To przypomnienie, że w świecie zakładów bukmacherskich matematyka i szczęście potrafią wygenerować kwoty, które zmieniają życie.