Real Madryt przygotowuje się do rewanżowego starcia ćwierćfinałowego Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium w cieniu sporych problemów kadrowych. Kylian Mbappe nie wziął udziału w niedzielnej sesji treningowej, co wywołało falę spekulacji przed wyjazdem do Bawarii. Klub oficjalnie potwierdził, że absencja napastnika ma związek z urazem oka, którego nabawił się w ostatnim meczu ligowym.
Sytuacja jest poważna, ponieważ Mbappe musiał mieć założone szwy na prawym łuku brwiowym po starciu z Gironą. Real Madryt wydał komunikat, w którym wyjaśnia, że zawodnik odczuwa dyskomfort, a decyzja o odstawieniu go od zajęć na boisku ma charakter zapobiegawczy. Sztab medyczny walczy z czasem, aby postawić piłkarza na nogi przed wylotem do Niemiec, który zaplanowano na najbliższe 48 godzin. Każda godzina bez treningu oddala go od optymalnej dyspozycji na Allianz Arena.
Walka z czasem w Madrycie
Zespół prowadzony przez Alvaro Arbeloę nie ma za sobą udanego tygodnia, bo remis 1:1 z Gironą niemal przekreślił ich szanse na tytuł w LaLiga. Teraz cała uwaga skupia się na Lidze Mistrzów, gdzie Mbappe jest postacią centralną. To właśnie on zdobył bramkę w pierwszym meczu, która pozwoliła Realowi pozostać w grze o awans. Choć zawodnik szuka formy po wcześniejszej kontuzji kolana, jego obecność w Monachium jest dla Królewskich absolutnie niezbędna.
Klubowa dyrekcja zachowuje spokój, licząc na powrót Francuza do zajęć już w poniedziałek. Jeśli jednak dolegliwości oka nie ustąpią, w szatni Realu może zapanować nerwowość. Arbeloa potrzebuje swojej największej gwiazdy w pełni sił, by odrobić straty i wyeliminować Bayern. Najbliższe godziny i reakcja organizmu zawodnika na uraz zadecydują o tym, czy wyjdzie on w podstawowym składzie na najważniejszy mecz sezonu.
