Poważna kontuzja komplikuje plany transferowe. Co dalej z napastnikiem Bundesligi?

Jarosław ZającJarosław Zając
18 maja 2026 08:30

Haris Tabaković, który obecnie przebywa na wypożyczeniu w Borussii Mönchengladbach, znalazł się w centrum zainteresowania VfL Wolfsburg. Klub ten widzi w 31-letnim napastniku idealnego następcę Jonasa Winda, którego kontrakt nie zostanie przedłużony. Sytuacja stała się jednak znacznie bardziej skomplikowana w ostatnich dniach, gdy media obiegła informacja o poważnej kontuzji zawodnika. Nie jest jeszcze jasne, jak ten uraz wpłynie na finalizację ewentualnej transakcji, która miała być jednym z priorytetów Wolfsburga na nadchodzące lato.

Karta transferu

Haris Tabaković

TSG HoffenheimVfL Wolfsburg

Napastnik//5.0M
Haris Tabaković

Zawodnik po zakończeniu obecnego sezonu ma wrócić do TSG Hoffenheim, jednak wszystko wskazuje na to, że nie znajduje się on w długofalowych planach tego klubu. Hoffenheim wyceniło swojego piłkarza na 5 milionów euro, co dla wielu zainteresowanych stron stanowi barierę finansową. Warto dodać, że choć Borussia Mönchengladbach wyrażała chęć zatrzymania napastnika na stałe, brak opcji wykupu w pierwotnej umowie oraz wysokie wymagania finansowe sprawiają, że transakcja ta jest obecnie mało prawdopodobna. Tabaković potwierdził również, że nie prowadził dotychczas żadnych rozmów w sprawie przedłużenia swojego pobytu w obecnym zespole.

Oprócz VfL Wolfsburg, na liście klubów monitorujących sytuację 31-latka znajdują się również Leeds United oraz LOSC Lille. W Wolfsburgu plany transferowe pozostają otwarte nawet w przypadku spadku drużyny do 2. Bundesligi, jednak ostateczne decyzje budżetowe uzależnione są od końcowego statusu ligowego klubu. Obecnie wszystkie strony oczekują na bardziej szczegółowe informacje dotyczące stanu zdrowia zawodnika, które będą kluczowe dla dalszego przebiegu negocjacji.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!