Péter Gulácsi
RB Leipzig→Tottenham Hotspur
To mógł być jeden z najciekawszych powrotów do Premier League w ostatnich latach. Jak donosi Bild, Tottenham Hotspur wykazał bardzo intensywne zainteresowanie Péterem Gulácsim podczas zimowego okna transferowego. Londyński klub położył na stole konkretną ofertę dwuletniego kontraktu z opcją przedłużenia o kolejny rok, a niektóre źródła sugerowały umowę obowiązującą nawet do 2028 roku. Dla „Spurs” transfer 35-letniego Węgra był wyjątkowo atrakcyjny, ponieważ zawodnik posiada status „Homegrown Player” dzięki spędzeniu młodości w Liverpoolu.
Mimo kuszącej perspektywy gry w stolicy Anglii, Gulácsi zdecydował się odrzucić ofertę i pozostać w Niemczech. Według mediów kluczową rolę w tej decyzji odegrały względy osobiste oraz „rodzinne veto”, które zablokowało przeprowadzkę na Wyspy Brytyjskie. Zamiast transferu do Tottenhamu, bramkarz podpisał nową umowę z RB Lipsk, która wiąże go z klubem do czerwca 2027 roku. Dyrektor sportowy ekipy z Lipska, słysząc o zakusach Anglików, błyskawicznie przygotował poprawioną propozycję, która przekonała weterana do pozostania w Saksonii.
Decyzja Gulácsiego jest o tyle zaskakująca, że w przyszłym sezonie jego rola w zespole może ulec zmianie. Jak informuje Bild, RB Lipsk planuje od lata postawić na młodszego Maartena Vandevoordta jako numer jeden między słupkami. Doświadczony Węgier, który w obecnych rozgrywkach prezentuje świetną formę i zanotował już 9 czystych kont, prawdopodobnie będzie musiał pogodzić się z rolą mentora. Wierność barwom, które reprezentuje od 2015 roku, okazała się jednak silniejsza niż chęć walki o miejsce w składzie Tottenhamu, Nottingham Forest czy Wolverhampton.
