Sytuacja Arnaud Kalimuendo w Nottingham Forest staje się coraz bardziej skomplikowana, co może zaowocować głośnym ruchem transferowym już w styczniu. Francuski środkowy napastnik, wyceniany na około 25 milionów euro, od sierpnia pojawił się na boisku zaledwie dwukrotnie. Brak regularnych występów sprawił, że 24-latek poważnie rozważa czasową zmianę otoczenia, aby odbudować formę i wrócić do rytmu meczowego, którego brakuje mu na boiskach Premier League.
Arnaud Kalimuendo
Nottingham Forest → Olympiakos Piraeus
Z informacji docierających z Anglii wynika, że najpoważniejszym kandydatem do pozyskania zawodnika jest Olympiakos Piraeus. Transakcja wydaje się wyjątkowo prawdopodobna ze względu na strukturę właścicielską obu klubów – wspólny kapitał łączący Nottingham Forest i grecki zespół może znacząco ułatwić negocjacje i przyspieszyć formalności związane z półrocznym wypożyczeniem. Taki ruch pozwoliłby Kalimuendo na regularną grę w lidze greckiej, co w obecnej sytuacji w Anglii wydaje się niemożliwe.
Grecy nie są jednak jedynymi, którzy monitorują sytuację reprezentanta Francji do lat 23. Do walki o napastnika może włączyć się także Eintracht Frankfurt, w którym Kalimuendo spędził drugą połowę ubiegłego sezonu na zasadzie wypożyczenia. Niemiecki klub, według doniesień medialnych, „próbował wszystkiego”, aby zatrzymać go u siebie na stałe już latem, jednak wówczas oczekiwania finansowe Nottingham Forest, sięgające 30 milionów euro, okazały się barierą nie do przeskoczenia.
W kręgu zainteresowanych pozostają również Fiorentina oraz Real Betis, co zwiastuje gorące okno transferowe dla francuskiego snajpera. Choć Kalimuendo jest związany kontraktem z Nottingham Forest aż do 2030 roku, jego przyszłość na City Ground stoi pod dużym znakiem zapytania. Ostateczna decyzja o styczniowym wypożyczeniu będzie zależała od tego, czy kluby dojdą do porozumienia w kwestii podziału wynagrodzenia zawodnika, który w barwach młodzieżowej reprezentacji Francji zdążył już zapisać na swoim koncie dwa trafienia.