Grecki rynek transferowy zdominowała informacja o zbliżającym się porozumieniu, które może pokrzyżować plany najsilniejszych marek Starego Kontynentu. Gustavo Sá, pełniący funkcję kapitana w portugalskim Famalicão, jest obecnie na ostatniej prostej do sfinalizowania przenosin do Olympiakosu Pireus. Z informacji docierających z Portugalii wynika, że zawodnik, który wcześniej znajdował się w kręgu zainteresowań takich marek jak Juventus czy Manchester City, zdecydował się na kierunek grecki, co dla wielu obserwatorów jest sporym zaskoczeniem w kontekście jego wcześniejszych powiązań z Serie A.
Gustavo García
Famalicão→Juventus
Droga do tego transferu była wyjątkowo kręta i pełna nieoczekiwanych zwrotów. Jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się, że 24-letni zawodnik trafi do Premier League, gdzie West Ham United miał rzekomo wynegocjować kwotę rzędu 17 milionów funtów. Transakcja ta, mimo zaawansowanego stadium, ostatecznie nie doszła do skutku, a piłkarz został na krótko przywrócony do treningów z macierzystym zespołem. W międzyczasie w grze pojawiały się także Sporting CP oraz Nottingham Forest, jednak to determinacja działaczy z Pireusu okazała się kluczowa w przekonaniu pomocnika do zmiany barw klubowych.
Obecna sytuacja kadrowa Gustavo Sá w Famalicão wskazuje na nieuchronne pożegnanie, zwłaszcza że zawodnik opuścił ostatni mecz towarzyski swojej drużyny w okresie przygotowawczym. Choć jego kontrakt z portugalskim klubem obowiązuje teoretycznie aż do czerwca 2029 roku, najnowsze doniesienia sugerują, że wszystkie strony dążą do jak najszybszego zamknięcia transakcji. Dla Juventusu, który przez długi czas monitorował rozwój tego gracza, fiasko tych starań oznacza konieczność poszukiwania alternatyw na rynku transferowym.