Nottingham Forest ruszyło do zdecydowanej ofensywy transferowej w ostatnich dniach letniego okienka. Klub złożył ofertę wartą 40 milionów funtów za Harrisona Armstronga, młodą gwiazdę Evertonu, która ma wzmocnić rywalizację w środku pola.
Jak informuje Sky Sports, 19-letni pomocnik stał się priorytetem dla Forest, którzy widzą w nim idealnego następcę Elliota Andersona. Armstrong to jeden z najbardziej obiecujących talentów w akademii The Toffees. Po udanym wypożyczeniu do Preston North End w zeszłym sezonie, zawodnik wrócił na Goodison Park i wywalczył sobie miejsce w składzie u Davida Moyesa. W obecnych rozgrywkach Premier League nastolatek wystąpił w obu meczach otwarcia, w tym w sobotnim starciu przeciwko Bournemouth, co tylko potwierdza jego rosnącą pozycję w zespole z Liverpoolu.
Finansowe dylematy Evertonu i rola Davida Moyesa
David Ornstein potwierdził, że kwota 40 milionów funtów jest realną podstawą do negocjacji, a Everton nie odrzucił jeszcze tej propozycji. Sprzedaż wychowanka byłaby dla klubu niezwykle korzystna z perspektywy przepisów finansowych Premier League, ponieważ cała suma zostałaby zaksięgowana jako czysty zysk. Wcześniej The Toffees sprowadzili Haydena Hackneya z Middlesbrough, co może ułatwić podjęcie decyzji o rozstaniu z Armstrongiem, mimo że David Moyes wyraźnie stawia na nastolatka w swojej koncepcji budowy drużyny.
Sytuacja pozostaje jednak dynamiczna, ponieważ sam zawodnik nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji o przenosinach. Według doniesień z 29 sierpnia 2026 roku, Harrison Armstrong nie osiągnął jeszcze porozumienia z Nottingham Forest, mimo trwających rozmów między klubami. Właściciele Evertonu muszą liczyć się z potencjalnym sprzeciwem kibiców, dla których sprzedaż kolejnego wychowanka byłaby trudna do zaakceptowania. Forest, którzy wcześniej interesowali się Pape Matarem Sarrem, teraz wszystkie siły kierują na dopięcie transakcji z udziałem 19-latka.
Ostateczny głos w tej sprawie będzie należał do samego piłkarza oraz zarządu Evertonu, który musi zbalansować potrzeby finansowe z ambicjami sportowymi. Nottingham Forest liczy na powtórzenie sukcesu, jaki odnieśli przy transferze Elliota Andersona z Newcastle United, rozwijając go w jednego z czołowych pomocników ligi. Czasu na finalizację rozmów jest coraz mniej, a presja na Goodison Park rośnie z każdą godziną.
