Sytuacja Nikoli Moro w Bolonii nabrała tempa w ostatnich godzinach. Jak informuje Tuttomercato, włoski klub uzależnił swoje dalsze ruchy na rynku transferowym od postawy chorwackiego pomocnika. Zarząd zasygnalizował, że sprowadzenie nowych twarzy do środka pola będzie możliwe wyłącznie w przypadku, gdy 28-latek oficjalnie poprosi o zgodę na transfer. To wyraźna zmiana kursu, biorąc pod uwagę, że jeszcze niedawno zawodnik był postrzegany jako postać, której nie należy sprzedawać ze względu na liczne urazy w zespole, w tym Kacpra Urbańskiego czy Lewisa Fergusona.
Nikola Moro
Bologna→?
Wokół defensywnego pomocnika krąży wiele ofert, a najbardziej konkretna wydaje się ta pochodząca z Bliskiego Wschodu. Według zagranicznych doniesień, nieujawniony z nazwy klub z Arabii Saudyjskiej przedstawił propozycję opiewającą na 5 milionów euro. Choć początkowo zarówno Bolonia, jak i sam piłkarz nie byli entuzjastycznie nastawieni do przeprowadzki, finansowa skala oferty sprawiła, że obie strony zaczęły poważnie rozważać ten kierunek. Wcześniej zainteresowanie wyrażał również AEK Ateny, jednak Grecy nie byli w stanie sprostać wymaganiom finansowym Włochów, którzy twardo oczekiwali kwoty nie niższej niż wspomniane 5 milionów.
W kontekście Moro pojawiały się także spekulacje dotyczące powrotu do ojczyzny, gdzie o jego usługi miał zabiegać Hajduk Split, a nawet plotki łączące go z Olympique Marsylia jako potencjalnego następcę Pierre-Emile’a Højbjerga. Portal Germanijak zdementował jednak te drugie doniesienia, podkreślając, że Bolonia nie zamierzała negocjować z Francuzami. Obecnie piłkarz, który w minionym sezonie Serie A rozegrał blisko 1800 minut i zdobył dwie bramki, znajduje się w punkcie, w którym to od jego deklaracji zależą losy przebudowy drugiej linii zespołu prowadzonego przez Vincenzo Italiano.
Warto zaznaczyć, że ewentualna sprzedaż Moro ma dla klubu wymiar strategiczny – środki pozyskane z transferu Chorwata mają zostać natychmiast reinwestowane w nowe wzmocnienia. Kontrakt zawodnika z włoskim pracodawcą obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku, co stawia Bolonię w dogodnej pozycji negocjacyjnej, a 50% kwoty z kolejnego transferu ma trafić do jego poprzedniego pracodawcy, Dynama Moskwa.